"To jest idealne losowanie" - podkreśla wypożyczony do Gliwic Legionista

21.08.2012
Piast Gliwice w następnej rundzie o Puchar Polski zmierzy się z Legią Warszawa. Jak mówi wypożyczony do Gliwic piłkarz Legii, stołeczną ekipę można pokonać. Ale nie podchodzi on emocjonalnie do meczu.
- Dla mnie będzie to mecz-marzenie. Zapowiada się jedno z lepszych spotkać, zważając, że każde starcie z Legią jest godne - relacjonuje po wyłonieniu pary Piast - Legia, Wojciech Lisowski.

- Na dodatek będzie taka "spinka" kibiców, bo na Śląsku fani często na Legię się szykują. I oczywiście samo podejście - faworytem będzie warszawski zespół... Stąd chęć dorównania, a może nawet przewyższenia w tym dniu przyjezdnych - dodaje "Lisu".

Boczny obrońca reprezentował barwy gliwickiego Piasta w I lidze. Po awansie do ekstraklasy, Lisowski wrócił do Legii. Tam ponownie zdecydowano się wypożyczyć defensora do... Gliwic. Mimo że gracz spędził z Legią sporą część okresu przygotowawczego. - Legia sama oceni, czy błędem było oddawać mnie z klubu. Ja chcę ten mecz wygrać, na nic innego nie patrzę - zdradza boczny obrońca.

- Sądzę, że Legia jest do przejścia, bo niczym nie różni się od innych zespołów. Każdy jest do pokonania, a często o sukcesie decyduje dyspozycja dnia. Boisko zweryfikuje każde ze słów - zauważa.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również