Tajemnica sukcesu gracza GieKSy? Buty... oklejone taśmą

02.11.2012
Arkadiusz Kowalczyk wyrasta powoli na jedną z najbarwniejszych postaci GKS-u Katowice. Po meczu z GKS-em Tychy porównał się do Arkadiusza Piecha, teraz zdradził nietypowy sekret dotyczący swojego... obuwia.
Zawodnik GieKSy w ostatniej kolejce strzelił gola Arce Gdynia. Było to dla niego drugie trafienie w barwach katowiczan, bo wcześniej wbił też bramkę GKS-owi Tychy. - Gra w mocno sfatygowanych butach. Wszyscy znają sytuację naszego klubu, więc niech nikogo nie zdziwi fakt, że na Arce Arek poowijał swoje korki taśmą - opowiada Rafał Górak, trener katowiczan.

- Pękły mi z przodu, to wziąłem "skocza" i okleiłem. Okazuje się, że ten "skocz" to chyba mój talizman, bo wcześniej zastosowałem go w meczu z... Tychami - śmieje się Kowalczyk. Nowe buty planuje kupić, gdy dostanie wreszcie pensję z GKS-u, ale... - Stare zachowam. Tak na wszelki wypadek - dodaje.

Niewiele brakowało, a mogło go jednak w ogóle w GieKSie nie być. W zeszłym sezonie dobrze spisywał się w klubowych rezerwach, dla których strzelił m.in. dwie bramki w barażowym meczu o awans do IV ligi z Concordią Knurów. - Trener Henryk Górnik poinformował mnie, że dzień po tym spotkaniu mam się stawić na zajęciach pierwszej drużyny, która akurat rozpoczynała przygotowania do sezonu - mówi.

Ostatecznie jednak na nich się nie pojawił. - Przekazał jedynie przez szkoleniowca, że wyjeżdża na wczasy do Portugalii - mówi Górak. - Tak naprawdę do Tunezji. Dwutygodniowy pobyt wykupiłem już dużo wcześniej, a turnus zaczynał się właśnie w ten dzień - dopowiada Kowalczyk. - Pomyślałem sobie: "no, to żeś się chłopie sam skreślił" - wspomina trener GieKSy. - Zakładałem, że po powrocie nie będzie już dla mnie miejsca w klubie - Kowalczyk miał podobne myśli. Jednak po fiasku projektu KP Katowice, wyszło, że jest potrzebny. - I okazało się, że to fajny i ambitny chłopak, który w dodatku robi postępy - kończy Rafał Górak.
źródło: Sport

Przeczytaj również