Szkoleniowiec GKS-u Katowice: Sięgnęlismy dna, musimy się odbić
11.09.2011
O spotkaniu w Łęcznej...
Rafał Górak: No cóż, mecz ma dwie połowy, a GKS Katowice na drugą nie wyszedł. 20-30 sekunda po przerwie i bramka na 0-1. To ustawiło spotkanie. Robiliśmy wszystko, by początek drugiej połowy wyglądał jak pierwsza połowa. Nie udało się. Ta bramka zaważyła. Rywalom grało się lepiej.
O zgrupowaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Mierzymy się nie tylko z rywalami, ale również z różnymi przeciwnościami losu. Morale zespołu wymaga poprawienia. Stąd zorganizowaliśmy to zgrupowanie. Cóż, nasze "kroki" są niewidoczne. My możemy je widzieć na treningach, podczas rozmów z zawodnikami, natomiast wy wszyscy przychodzicie na mecze i chcecie to zobaczyć na boisku.
O psychice...
Mamy ogromny problem, by utrzymać jakość gry dłużej niż przez 45 minut. Pierwsza połowa w Łęcznej była bardzo dobra. Potem dajemy się zaskoczyć. I drużyna diametralnie się zmienia. Trudno jej wychodzić z tarapatów. Możemy żałować sytuacji z doliczonego czasu gry pierwszej połowy. To była swego rodzaju "piłka meczowa".
O meczu z Polkowicami...
Możemy tylko apelować do psychiki piłkarzy, by w siebie wierzyli. Praktycznie sięgnęliśmy dna i musimy się od niego odbić.
Rafał Górak: No cóż, mecz ma dwie połowy, a GKS Katowice na drugą nie wyszedł. 20-30 sekunda po przerwie i bramka na 0-1. To ustawiło spotkanie. Robiliśmy wszystko, by początek drugiej połowy wyglądał jak pierwsza połowa. Nie udało się. Ta bramka zaważyła. Rywalom grało się lepiej.
O zgrupowaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Mierzymy się nie tylko z rywalami, ale również z różnymi przeciwnościami losu. Morale zespołu wymaga poprawienia. Stąd zorganizowaliśmy to zgrupowanie. Cóż, nasze "kroki" są niewidoczne. My możemy je widzieć na treningach, podczas rozmów z zawodnikami, natomiast wy wszyscy przychodzicie na mecze i chcecie to zobaczyć na boisku.
O psychice...
Mamy ogromny problem, by utrzymać jakość gry dłużej niż przez 45 minut. Pierwsza połowa w Łęcznej była bardzo dobra. Potem dajemy się zaskoczyć. I drużyna diametralnie się zmienia. Trudno jej wychodzić z tarapatów. Możemy żałować sytuacji z doliczonego czasu gry pierwszej połowy. To była swego rodzaju "piłka meczowa".
O meczu z Polkowicami...
Możemy tylko apelować do psychiki piłkarzy, by w siebie wierzyli. Praktycznie sięgnęliśmy dna i musimy się od niego odbić.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku