Szkoleniowiec Austrii pewny awansu. Co na to "Niebiescy"?

30.07.2010
- Nie marzyłem o lepszym wyniku niż 3-1 na wyjeździe - przyznał Karl Daxbacher. Trener Austrii Wiedeń jest pewny awansu. Marcin Malinowski przyznał, że zostało to w sumie przesądzone.
- Było widać gołym okiem, że zespół Austrii jest silniejszym zespołem niż my - skomentował Waldemar Fornalik, a podobnego zdania - co szkoleniowiec - był Wojciech Grzyb. Ruch przegrał z drużyną z Wiednia, bo to rywale przez większość czasu dominowali na boisku. Choć początek tego nie zapowiadał, to końcowy rezultat był dla Austriaków wymarzony. - Pewnie już sądzą, że są jedną nogą w następnej rundzie. Cóż, byli przed tym meczem faworytem, a teraz są... zdecydowanym faworytem - przyznał Grzyb.

"Niebieskich" podłamała definitywnie strata trzeciego gola. - Po tym ostatnim ciosie w Wiedniu będzie bardzo ciężko o dobry wynik - nie krył Michał Pulkowski. Cud musiałby się stać, aby w rewanżowym spotkaniu do następnej fazy awansował Ruch. "Niebiescy" musieliby zdobyć aż trzy gole i mieć znacznie szczelniejszą obronę niż wczoraj. - Pojedziemy do Wiednia, aby uzyskać jak najlepszy wynik. Chęci nam wystarczy. Nie położymy się! Europejskie puchary są dla nas nowum, więc chcemy zbierać doświadczenie - podkreślił "Grzybek"..

Do austriackiej stolicy wybiera się również kilkuset kibiców Ruchu. - Jest dopiero 1-3 do przerwy - nie chciał zabijać wiary Grzyb, a Michał Pulkowski dodał: - Piłka jest nieprzewidywalna.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również