Szczypiorniści Górnika pewnie wygrali mecz, ale błędów się nie ustrzegli
16.09.2013
By wygrać z Wisłą, Górnik będzie musiał zagrać znacznie lepiej niż w spotkaniu z Zagłębiem. - Ostatni mecz przebiegał pod nasze dyktando, choć w drugiej połowie obraz gry się trochę odmienił. Wszedł Marek Kubiszewski, odbił dwa nasze rzuty karne i kilka piłek ze skrzydeł oraz koła, trzymał wynik. Na szczęście pod koniec odrobiliśmy przewagę i mogliśmy być spokojni o końcowy rezultat, ale pojawiły się mankamenty, które musimy poprawić. Zwracał na nie uwagę już podczas meczu trener Liljestrand - na szybsze powroty do obrony i ustawianie defensywy po straconej piłce czy zdobytej bramce. W tym aspekcie nie wyglądaliśmy najlepiej, za co Lubin ukarał nas dwoma lub trzema szybkimi trafieniami z lewego skrzydła. Przydałoby się nam więcej zdecydowania i agresji w obronie - mówi Daniel Żółtak, gracz zabrzan, który przechodzi rehabilitację.
- Wisła na pewno nie zlekceważy tego meczu. Jestem przekonany, że obejrzeli sobie naszą potyczkę w Kielcach i sprawdzili wynik meczu z Zagłębiem, trener Cadenas będzie przestrzegał swoich zawodników przed lekceważeniem naszej drużyny. Oni podejdą do meczu mocno zmobilizowani, a my musimy pokazać co najmniej taką zadziorność, walkę i konsekwencję jak przed tygodniem w Kielcach. To da nam szansę na dobry wynik w Płocku - uważa kołowy Górnika.
- Wisła na pewno nie zlekceważy tego meczu. Jestem przekonany, że obejrzeli sobie naszą potyczkę w Kielcach i sprawdzili wynik meczu z Zagłębiem, trener Cadenas będzie przestrzegał swoich zawodników przed lekceważeniem naszej drużyny. Oni podejdą do meczu mocno zmobilizowani, a my musimy pokazać co najmniej taką zadziorność, walkę i konsekwencję jak przed tygodniem w Kielcach. To da nam szansę na dobry wynik w Płocku - uważa kołowy Górnika.
Polecane
Piłka ręczna
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów