Szampan w szatni GiekSy załatwił Marka Koniarka

08.09.2014
- Źle się czułem, to odpoczywałem - opowiada "Przeglądowi Sportowemu" w obszernym wywiadzie Marek Koniarek
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Była gwiazda GKS-u Katowice i Widzewa Łódź opowiada o bogatej karierze. Wyjaśnia, dlaczego mimo zdobycia ponad stu goli w lidze nie zaistniał w reprezentacji Polski. - W GieKSie był zwyczaj, że po wygranej pojawiała się skrzynka szampana. Kierownik drużyny załatwiał. Trochę tego wypiliśmy i z Wijasem oraz Furtokiem pojechaliśmy na zgrupowanie kadry. Nikt by się nie dowiedział, że coś jest nie tak, gdyby ci dwaj nie poszli do kasyna. Łazarek [ówczesny trener reprezentacji, przyp.red.] ich zauważył, zapytał gdzie trzeci.

A gdzie był ten trzeci?

- W pokoju z Wandzikiem. Źle się czułem, to odpoczywałem. Łazarek odesłał mnie do domu za alkohol. Furtok z Wijasem jakoś go uprosili, żeby ich zostawił.

Całość wywiadu można rzeczytać TUTAJ.
źródło: sportslaski.pl/ slask.sport.pl

Przeczytaj również