Szachtior - Ruch 1-2. Cenna zdobycz na kazachskich stepach

01.07.2010
Łukasz Janoszka swoim zaskakującym strzałem odwrócił losy meczu w Karagandzie. Niemal przez całą pierwszą połowę zanosiło się na wygraną Szachtioru. Ruch w porę jednak zabrał się do roboty.
"Niebiescy" na nierówną murawę kazachskiego stadionu wyszli dziwnie zdenerwowani. Co gorsza, Szachtior rzucił się na nich już od samego początku. Efekty przyszły szybko. Nie upłynęło nawet 10 minut, a gospodarze już prowadzili. Ospałość chorzowskiej defensywy wykorzystał Bośniak Aldin Dżidić. Piłkarz ten potem jeszcze kilkukrotnie zagrażał ich bramce.

Nawet strata bramki nie spowodowała przebudzenia w szeregach Ruchu. Piłkarze Waldemara Fornalika nadal sprawiali wrażenie zagubionych. I kiedy wydawało się, że miejscowi będą schodzić na przerwę z prowadzeniem, na ładny strzał pod poprzeczkę zdecydował się Łukasz Janoszka. Ku zaskoczeniu kibiców Szachtioru piłka wpadła do siatki, co okazało się kluczowym momentem spotkania.

Strata gola tuż przed przerwą zdeprymowała zespół z Karagandy. Ledwo rozpoczęła się druga połowa, a Kazachowie otrzymali drugi cios. Bramkarz Siergiej Sarana sfaulował Sebastiana Olszara. Napastnik ściągnięty z Piasta Gliwice w swoim pierwszym oficjalnym meczu w barwach Ruchu wywalczył rzut karny, ale przy okazji odniósł kontuzję. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Wojciech Grzyb. Po chwili za Olszara na boisku pojawił się Marcin Zając. Z powodu urazu po nieco ponad godzinie gry na ławce zasiadł z kolei Krzysztof Nykiel.

Szachtior starał się odrobić straty, lecz fantastycznie bronił Krzysztof Pilarz. Radził sobie ze strzałami Dżidicia, choć Bośniak uderzał z kilku metrów. Z kolei z rzutu wolnego przymierzył Aleksiej Danajew. Ponownie błysnął Pilarz, który do końcowego gwizdka pozostał już niepokonanym, choć zawodnicy Szachtiora próbowali jeszcze szczęścia z różnych pozycji. Finonczenko nie trafił do... pustej bramki!

Zwycięstwo i dwie bramki strzelone na wyjeździe stawiają "Niebieskich" w znakomitej sytuacji przed meczem rewanżowym, który zaplanowano na najbliższy czwartek, na godzinę 20:30.
źródło: Niebiescy.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również