Święto futbolu przy Bukowej. "Piłkarze powinni poziomem równać do kibiców"

14.09.2013
Kibiców GKS-u Katowice i Energetyka ROW Rybnik łączy przyjaźń. W sobotni wieczór będą robić oni jednak wszystko, by to ich zespół sięgnął po całą pulę. Przy Bukowej czuć atmosferę święta futbolu.
Energetyk ROW Rybnik od powrotu do I ligi wciąż nie wygrał meczu. Opiekun beniaminka liczy, że przełamanie nastąpi w sobotni wieczór w Katowicach, w prestiżowej potyczce z GieKSą. - Bardzo ważną rzeczą dla Energetyka jest mecz z taką firmą jak GKS Katowice. To dla nas wszystkich wielkie wyzwanie, bo nie zdarzyło się jeszcze od reaktywacji klubu, by było nam dane z tak silną marką rywalizować - przyznaje Ryszard Wieczorek, trener rybniczan.

Sytuacja obu zespołów w tabeli jest podobna. GKS ma osiem punktów, ROW zgromadził oczko mniej. - Tabela pokazuje dziś, że jeden i drugi zespół są poniżej oczekiwań. Zawsze wynika to z wielu czynników. Mojemu zespołowi wiele rzeczy przeszkodziło w osiąganiu dobrego wyniku. Mamy na koncie siedem punktów, a powinniśmy ich mieć dużo więcej  - przekonuje szkoleniowiec beniaminka.

Sobotnia potyczka będzie wyjątkowa też dla trenera katowickiej drużyny. - Jest to dla mnie bardzo istotne spotkanie, bo wystąpię pierwszy raz w roli trenera przy Bukowej. Są to też derby Śląska, czyli wydarzenie w regionie. Zapowiada się, że frekwencja będzie duża, atmosfera też szykuje się świetna i my jako drużyna chcemy dołożyć do tego od siebie zwycięstwo. Punkty są nam bardzo potrzebne i chcemy zagrać o pełną pulę - zapowiada Kazimierz Moskal. trener GieKSy.

Broni nie zamierza składać też Wieczorek. - Moje zespoły charakteryzują się tym, że chcą kreować grę. Nie inaczej będzie w tym spotkaniu. Mam nadzieję, że GKS również będzie chciał zagrać swoje i wróci na właściwe tory, ale dopiero po meczu z nami. Na pewno nie przyjedziemy do Katowic, by się bronić. Przeciwnika się nie przestraszymy i mamy swoje przemyślenia na temat tego spotkania, które będziemy chcieli wdrożyć w życie na boisku - zapewnia były trener m.in. Odry Wodzisław Śląski i Górnika Zabrze.

- Fakt, że jesteśmy niepokonani przy Bukowej jest dużym atutem. To jednak nie wystarcza żeby osiągać sukcesy. Trzeba też wygrywać na wyjeździe. Na pewno jednak jest to ważne, jeśli czuje się wsparcie fanów na trybunach. Jako gospodarze nie możemy pozwolić drużynom przeciwnym na dyktowanie warunków gry - ripostuje Moskal.

Trenera GieKSy interesuje w sobotę tylko cała pula. - Nigdy nie biorę w ciemno remisu. Moja dewiza jest taka, że w każdym meczu gramy o trzy punkty. Przede wszystkim jednak wpajam zawodnikom, że trzeba wierzyć w to, że nie ma przeciwnika, którego nie moglibyśmy pokonać. Wygrany sparing ze Śląskiem w tym myśleniu nam pomoże, szczególnie piłkarzom. Jeśli damy z siebie wszystko, a oprócz tego dołożymy umiejętności, które posiadamy, to możemy wygrać z każdym - argumentuje opiekun katowiczan.

- Nie przegraliśmy jeszcze na wyjeździe, a mogliśmy 2-3 mecze wygrać. Zabrakło nam jednak doświadczenia. Mam nadzieję, że obejrzymy bardzo dobre widowisko, a mecz będzie rozgrywany w bardzo dobrej atmosferze. Piłkarzom nie pozostaje nic innego, jak tylko do poziomu kibiców się dostosować - puentuje trener rybnickiej drużyny.

GKS Katowice - Energetyk ROW Rybnik
Sobota, 14 września godz. 18:00
Sędzia: Tomasz Radkiewicz (Łódź).
autor: Marcin Ziach

Przeczytaj również