Strzelił pierwszego gola i... zabrał krążek do domu
14.11.2009
Aby liczyć się jeszcze w walce o "szóstkę", Naprzód musiał piątkowe spotkanie wygrać. Katowiczanie sprostali zadaniu, a spory wkład w zwycięstwo miał kapitan zespołu, Marcin Słodczyk. Zmotywowany był jak nigdy, gdyż... - Po dłuższej przerwie, na trybunach pojawiła się żona - wyjaśnia hokeista.
Czym spowodowana była absencja jego najwierniejszego kibica? - Miesiąc temu urodziła się nam córeczka - odpowiada z dumą ojciec, dla którego dwa trafienia ze Stoczniowcem były pierwszymi w tym sezonie. W radości po zdobyciu bramki odszukał małżonkę na widowni, aby przekazała dedykację maleństwu. Agatka, bo tak ma na imię skarb sympatycznego zawodnika, dostała również od taty... krążek, którym otworzył wynik pojedynku.
- Kiedyś, starszej córce, Zuzi, dałem krążek, który umieściłem w siatce torunian grając w barwach gdańszczan. Młodsza otrzymała strzelony im na lodowisku w Janowie - tłumaczy 30-latek.
Chyba nie ma wątpliwości, co sprezentuje Marcin Słodczyk kolejnemu swojemu potomkowi...
Czym spowodowana była absencja jego najwierniejszego kibica? - Miesiąc temu urodziła się nam córeczka - odpowiada z dumą ojciec, dla którego dwa trafienia ze Stoczniowcem były pierwszymi w tym sezonie. W radości po zdobyciu bramki odszukał małżonkę na widowni, aby przekazała dedykację maleństwu. Agatka, bo tak ma na imię skarb sympatycznego zawodnika, dostała również od taty... krążek, którym otworzył wynik pojedynku.
- Kiedyś, starszej córce, Zuzi, dałem krążek, który umieściłem w siatce torunian grając w barwach gdańszczan. Młodsza otrzymała strzelony im na lodowisku w Janowie - tłumaczy 30-latek.
Chyba nie ma wątpliwości, co sprezentuje Marcin Słodczyk kolejnemu swojemu potomkowi...
Polecane
Polska Hokej Liga