Stracili punkty i bramkarza. Koniec wyjazdowej serii GieKSy

25.04.2018
Wygrali w Chojnicach, zdobyli trzy punkty w Głogowie, by... przegrać mecz w Niepołomicach. Gdyby katowiczanie po raz piąty z rzędu zwyciężyli na wyjeździe - wskoczyliby na pozycję lidera Nice I ligi.
Rafał Rusek/Press Focus
Mecz zaczął się od groźnej sytuacji GieKSy - po ładnej akcji i podaniu Andreja Prokicia do Oktawiana Skrzecza ten drugi trafił tylko w boczną siatkę. Była to... najlepsza okazja GKS-u Katowice przed przerwą. Spotkanie nie stało na wysokim poziomie, brakowało składnych akcji i groźnych strzałów. Królowały za to niedokładność i proste straty. Właśnie po jednej z nich gospodarze ruszyli z kontrą, którą co prawda przerwał Grzegorz Goncerz wybiciem na rzut rożny, ale właśnie po dośrodkowaniu z tego stałego fragmentu gry Mateusz Bartków głową pokonał Mateusza Abramowicza.

Po stracie gola GKS wciąż nie grał piłki, do której przyzwyczaił kibiców w ostatnich wyjazdowych meczach. Co więcej, gdyby nie świetna interwencja Abramowicza po strzale Marcina Stefanika, mogło być 2:0. Była to... ostatnia interwencja bramkarza śląskiej drużyny bowiem na drugą połowę między słupki wszedł Maciej Wierzbicki. Powód zmiany? Kontuzja. A jeszcze kilka dni temu Abramowicz cieszył się, że w końcu nie ma problemów zdrowotnych...

W drugiej połowie grał też - choć nie od początku - Tomasz Foszmańczyk, dla którego był to pierwszy występ po kontuzji, której nabawił się jeszcze w tamtym roku. Już jego pierwsza akcja dała nadzieję na poprawę gry GieKSy, ale na nadziejach się skończyło. Katowiczanie wciąż grali niedokładnie i nie stwarzali sobie sytuacji. Słaby występ spowodował, że podopieczni trenera Jacka Paszulewicza przegrali pierwszy mecz wyjazdowy za jego kadencji. Gdyby wygrali, wskoczyliby na pierwsze miejsce...

Puszcza Niepołomice - GKS Katowice 1:0 (1:0)
1:0 - Bartków, 25'

Puszcza: Staniszewski - Bartków, Czarny, Stawarczyk, Stępień - Fryc, Uwakwe, Stefanik, Drzazga (45. Domański), Żurek (60' Szewczyk) - Orłowski.

GKS: Abramowicz (46' Wierzbicki) - Frańczak, Klemenz, Kamiński, Słaby - Poczobut, Zejdler (58' Foszmańczyk) - Błąd, Prokić, Skrzecz (66' Słomka) - Goncerz.

Żółta kartka Kamiński.
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork).
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również