Sto mil do awansu. A droga miała być łatwa i przyjemna...

05.05.2018
Jak szybko GKS Katowice wiosną odrobił straty do czołówki i wskoczył na miejsce premiowane awansem, tak szybko... to miejsce stracił. Po przegranej z przedostatnim Stomilem Olsztyn śląska drużyna spadła na trzecie miejsce w tabeli.
Łukasz Laskowski/Press Focus
GKS Katowice w pierwszej połowie zdominował rywala - ale co z tego, skoro nie potrafił wykorzystać żadnej ze stworzonych sytuacji. Już na początku meczu spróbował Dawid Plizga, który pierwszy raz w rundzie wiosennej znalazł się w wyjściowym składzie. Później niewiele obok bramki strzelił Bartłomiej Poczobut, uderzał również Andreja Prokić. Gospodarze skupieni byli na obronie i kontrach.

Druga połowa również zaczęła się od okazji GieKSy - Wojciech Kędziora jednak również nie zdołał pokonać Rafała Leszczyńskiego. Później gospodarze wyszli z atakiem, po którym w polu karnym Lukas Klemenz sfaulował Artura Siemaszkę. Ten sam zawodnik z 11 metrów pokonał Macieja Wierzbickiego. Po straconym golu katowiczanie próbowali doprowadzić do wyrównania, ale wciąż byli nieskuteczni. Dobrą okazję zmarnował m.in. Dalibor Volas.

Porażka spowodowała, że Stal Mielec i Chojniczanka Chojnice dogoniły GieKSę i wszystkie trzy kluby mają po 47 punktów. Na drugim miejscu jest jednak Stal...

Stomil Olsztyn - GKS Katowice 1:0 (0:0)
1:0 - Siemaszko, 58' (rzut karny)

Stomil: Leszczyński - Kuban, Sołowiej, Baranowski, Szywacz - Tanchyk, Stromecki (80' Biedrzycki), Głowacki Paweł, Lech (80' Fernandez), Głowacki Piotr - Siemaszko (90' Abbott).

GKS: Wierzbicki - Słaby, Kamiński, Klemenz, Mączyński - Plizga (62' Błąd), Zejdler (62' Foszmańczyk), Poczobut, Prokić, Słomka - Kędziora (71' Volas).

Żółte kartki: Stromecki - Słaby, Kamiński.
Sędziował Konrad Kiełczewski (Białystok).
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również