"Stęskniłem się za pełnymi trybunami. A GKS-owi kibiców nie brakuje"
21.01.2010
Sprawa jest prosta. GKS Katowice potrzebuje skutecznego napastnika, Bartłomiej Dudzic - miejsca, w którym mógłby się odbudować. - Ale to już było - mogliby powiedzieć sympatycy GieKSy... Przypomnijmy bowiem, że temat transferu zawodnika Cracovii I-ligowiec przerabiał już w lecie. 22-latek pojawił się nawet na Bukowej, ale - jak tłumaczył później klub - różnice w kwestiach finansowych sprawiły, że równie szybko Katowice opuścił. - To nie było tak, że nie chciałem grać w GKS-ie. Postanowiłem po prostu powalczyć jeszcze przez rundę o miejsce w zespole z Krakowa - tłumaczy Dudzic. Z tamtych planów niewiele dziś już pozostało...
Jesień nie przyniosła mu ani minuty w ekstraklasie. Były za to wyłącznie spotkania w ramach Młodej Ekstraklasy. Dokładnie 15. I sześć bramek. - Stęskniłem się za pojedynkami o stawkę i pełnymi trybunami. A GKS-owi kibiców przecież nie brakuje - uśmiecha się Dudzic. Najpierw musi jednak przekonać do siebie Roberta Moskala. Sęk w tym, że czasu ma na to niewiele. Cracovia wyraziła zgodę na jego treningi w Katowicach tylko do dzisiaj.
- Będę rozmawiał z ludźmi z Krakowa, aby to pozwolenie przedłużyć. Chcę zagrać w sobotnim sparingu z BKS-em Stal Bielsko-Biała - mówi piłkarz, który ma za sobą już ponad 50 występów na salonach. Ale mimo tak sporego stażu na salonach, deklaruje, że przez myśl mu nie przeszło, by zarabiać na Bukowej jak na piłkarza z elity przystało. - Są kluby, które mogą płacić więcej niż GKS, ale nie o to chodzi. Finanse nie są dla mnie żadną przeszkodą. Jeśli tylko trener będzie mnie chciał, to na pewno się dogadamy. Priorytet to regularne występy - zaznacza.
Jesień nie przyniosła mu ani minuty w ekstraklasie. Były za to wyłącznie spotkania w ramach Młodej Ekstraklasy. Dokładnie 15. I sześć bramek. - Stęskniłem się za pojedynkami o stawkę i pełnymi trybunami. A GKS-owi kibiców przecież nie brakuje - uśmiecha się Dudzic. Najpierw musi jednak przekonać do siebie Roberta Moskala. Sęk w tym, że czasu ma na to niewiele. Cracovia wyraziła zgodę na jego treningi w Katowicach tylko do dzisiaj.
- Będę rozmawiał z ludźmi z Krakowa, aby to pozwolenie przedłużyć. Chcę zagrać w sobotnim sparingu z BKS-em Stal Bielsko-Biała - mówi piłkarz, który ma za sobą już ponad 50 występów na salonach. Ale mimo tak sporego stażu na salonach, deklaruje, że przez myśl mu nie przeszło, by zarabiać na Bukowej jak na piłkarza z elity przystało. - Są kluby, które mogą płacić więcej niż GKS, ale nie o to chodzi. Finanse nie są dla mnie żadną przeszkodą. Jeśli tylko trener będzie mnie chciał, to na pewno się dogadamy. Priorytet to regularne występy - zaznacza.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku