Stalowa Wola - GKS Katowice 1-2. Wygrali, choć kończyli w dziewiątkę!
29.08.2009
Początek spotkania rozczarował, ale później emocji już nie brakowało. Te zaczęły się w momencie, gdy Wietecha sfaulował w "szesnastce" Iwana. Do piłki ustawionej na "wapnie" podszedł Kaliciak i w swojej próbie się nie pomylił. Stal co prawda już chwilę później mogła wyrównać - Salami znalazł się z idealnej sytuacji - ale to katowiczanie byli skuteczni. I tym razem do siatki "Kali". A jeszcze przed przerwą na listę strzelców mógł wpisać się Iwan...
Plan taktyczny Nawałki legł w gruzach, gdy na pół godziny przed końcem meczu z boiska zejść musieli Napierała i Sroka. Piłkarze ze Stalowej Woli potwierdzili jednak, dlaczego w dotychczasowych kolejkach zgromadzili ledwie jeden punkt, nie mając pomysłu na grającego. w dziewiątkę przeciwnika. Stać ich było tylko na honorowe trafienie autorstwa Michalczuka.
Plan taktyczny Nawałki legł w gruzach, gdy na pół godziny przed końcem meczu z boiska zejść musieli Napierała i Sroka. Piłkarze ze Stalowej Woli potwierdzili jednak, dlaczego w dotychczasowych kolejkach zgromadzili ledwie jeden punkt, nie mając pomysłu na grającego. w dziewiątkę przeciwnika. Stać ich było tylko na honorowe trafienie autorstwa Michalczuka.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku