Stal - Big Star 50-44. O awansie zadecyduje piąty mecz
26.04.2009
Obie ekipy rozpoczęły niezwykle nerwowo. Pierwsi emocje opanowali gospodarze i to oni wyszli na prowadzenie. Big Star miał spore problemy ze zdobywaniem punktów, pomimo tego, że pozycje rzutowe były kreowane. Stal skupiła się na dogrywaniu piłki pod kosz i to okazało się dobrym posunięciem. Choć początkowo Andrzejewski nie trafiał to jednak z czasem jego skuteczność wzrosła, a co za tym idzie także przewaga gospodarzy.
Podobnie jak w sobotę, również w tym spotkaniu Big Star zaprezentował się zdecydowaniu lepiej w kolejnych częściach gry. Dobrze wprowadził się z ławki Radwan. Jego dwie "trójki" i efektowne bloki pozwoliły Big Starowi zniwelować przewagę "Stalówki", która urosła już do niebezpiecznych rozmiarów. Po przerwie trwała dalsza pogoń gości. Dobra defensywa i skuteczna gra Pacochy[b] [/b]pozwoliły zbliżyć się tyszanom do miejscowych na zaledwie dwa punkty różnicy. Tej granicy nie udało się jednak pokonać.
Stal w końcówce zachowała więcej zimnej krwi i Szczepaniak skutecznie egzekwując rzuty osobiste zapewnił zwycięstwo gospodarzom. O tym, kto w przyszłym sezonie zagra w ekstraklasie zadecyduje więc piąte spotkanie w Tychach.
[b]
[/b][b]
[/b]
Podobnie jak w sobotę, również w tym spotkaniu Big Star zaprezentował się zdecydowaniu lepiej w kolejnych częściach gry. Dobrze wprowadził się z ławki Radwan. Jego dwie "trójki" i efektowne bloki pozwoliły Big Starowi zniwelować przewagę "Stalówki", która urosła już do niebezpiecznych rozmiarów. Po przerwie trwała dalsza pogoń gości. Dobra defensywa i skuteczna gra Pacochy[b] [/b]pozwoliły zbliżyć się tyszanom do miejscowych na zaledwie dwa punkty różnicy. Tej granicy nie udało się jednak pokonać.
Stal w końcówce zachowała więcej zimnej krwi i Szczepaniak skutecznie egzekwując rzuty osobiste zapewnił zwycięstwo gospodarzom. O tym, kto w przyszłym sezonie zagra w ekstraklasie zadecyduje więc piąte spotkanie w Tychach.
[b]
[/b][b]
[/b]
Polecane
Koszykówka