Stach zrezygnował z pracy w "GieKSie". Nawałka za Stawowego?
14.06.2011
Zwolnienie, bo szkoleniowiec GKS-u sam z pracy przy Bukowej nie zamierza rezygnować. - Do dymisji podałbym się, gdyby przekaz kibiców pod moim adresem podczas meczu z Pogonią był równie negatywny, a to spotkanie zadecydowałoby o spadku do II ligi. Wówczas nie zastanawiałbym się ani sekundy. Tymczasem cel na ten sezon wykonaliśmy - powiedział Stawowy w wywiadzie dla "Sportu".
Los trenera leży więc w rękach władze katowickiego klubu. Marzeniem, o którym co raz głośniej mówi się przy Bukowej, jest sprowadzenie w jego miejsce Adama Nawałki. Szkoleniowiec, który 1,5 roku temu zamienił Katowice na Zabrze, już rok temu był kuszony do powrotu przez władze Centrozapu. Wówczas tematu nie podjął, ale jak udało nam się dowiedzieć, aktualnie tak zaskakujący rozwój wydarzeń jest prawdopodobny.
Czemu Nawałka miałby zamienić ekstraklasę na rzecz I ligi? W Górniku zespół, który wywalczył 6. miejsce, w znacznym stopniu się rozpadł. Poza tym relacje Nawałki z "szatnią" nie są tak udane, jakby na to wskazywały wyniki. Z kolei w Katowicach wciąż aktualny trener zabrzan mógł liczyć na całkiem niezłe transfery i wciąż cieszy się ogromnym zaufaniem kibiców.
Los trenera leży więc w rękach władze katowickiego klubu. Marzeniem, o którym co raz głośniej mówi się przy Bukowej, jest sprowadzenie w jego miejsce Adama Nawałki. Szkoleniowiec, który 1,5 roku temu zamienił Katowice na Zabrze, już rok temu był kuszony do powrotu przez władze Centrozapu. Wówczas tematu nie podjął, ale jak udało nam się dowiedzieć, aktualnie tak zaskakujący rozwój wydarzeń jest prawdopodobny.
Czemu Nawałka miałby zamienić ekstraklasę na rzecz I ligi? W Górniku zespół, który wywalczył 6. miejsce, w znacznym stopniu się rozpadł. Poza tym relacje Nawałki z "szatnią" nie są tak udane, jakby na to wskazywały wyniki. Z kolei w Katowicach wciąż aktualny trener zabrzan mógł liczyć na całkiem niezłe transfery i wciąż cieszy się ogromnym zaufaniem kibiców.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku