Środek pola kluczowy. "Był to nasz najsłabszy mecz tego lata"

12.08.2014
Po raz pierwszy odkąd trenerem GKS-u Katowice jest Kazimierz Moskal, GieKSa straciła w jednym ligowym spotkaniu więcej niż trzy bramki. Szkoleniowiec przyznaje, że problem był w środku pola.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Gdzie tkwi klucz do rozgryzienia przyczyn porażki GKS-u w Legnicy? - Generalnie zabrakło w naszej grze asekuracji, więc każda piłka do boku czy za plecy obrońców niosła zagrożenie - przyznaje trener Kazimierz Moskal. - Nie ma znaczenia, czy zagralibyśmy trójką, czwórką czy szóstką w defensywie. Problem brał się z niezrealizowania założeń i zbyt wielkiej bojaźliwości naszych zawodników w środku pola. Rywale mieli w tej strefie za wiele swobody i dość swobodnie mogli posyłać prostopadłe piłki za plecy naszej defensywy. Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że w tym kontekście był to nasz najsłabszy mecz tego lata - dodaje.
źródło: SPORT

Przeczytaj również