Sparing: GKS Katowice - Cracovia 1-1. "Gonzo" wzbudził zachwyt
17.07.2010
- Grzesiek pokazał to, czego oczekuję od skrajnego pomocnika. To jest taka pozycja, że nie należy się zatrzymywać. On to udowodnił - komplementował skrzydłowego Dariusz Fornalak. I wcale nie przesadzał. "Gonzo" przyćmił bowiem nie tylko kolegów z GieKSy, ale też bardziej znanych zawodników z Krakowa. 22-latek, który wciąż pozostaje graczem chorzowskiego Ruchu, co rusz popisywał się zagraniami, o które podejrzewaliśmy raczej... Latynosów.
Oklaskiwali go licznie - jak na sparing - zgromadzeni kibice. - Te brawa były jak najbardziej zasłużone - przyznał szkoleniowiec GKS-u. Ze świetnej postawy Goncerza płynął jednak jeszcze jeden, już mniej pozytywny wniosek - na lewej stronie katowiczanie, mimo tego że mieli tam i Bartłomieja Chwalibogowskiego, i Piotra Plewnię, nie pokazali za wiele. - To fakt. Gra nie była równomiernie rozłożona. Panował ruch prawostronny. Baliśmy się, że Goncerz nam padnie i już nie wstanie - kręcił nosem Fornalak.
Ale nie sposób nie odnotować trafienia, jakie zaliczył Plewnia. Doświadczony pomocnik uderzył z rzutu wolnego z około 25 metrów wręcz idealnie. - Strzał był nie do obrony - chwalił Fornalak. Tyle że to samo zmuszony był powiedzieć o uderzeniu Alexandru Suvorova. - Powiedziałem Jackowi Gorczycy, że tak łatwych strzałów nie powinien przepuszczać - śmiał się trener GKS-u.
Zadowolony mógł być też chociażby Arkadiusz Kowalczyk. Wychowanek GieKSy pojawił się na boisku w końcówce meczu, ale i tak zdążył zapracować na ciepłe słowa od swojego szkoleniowca. - Staram się nie wyróżniać nikogo indywidualnie, ale dzisiaj muszę Arka pochwalić. Zrobił to, co powinien robić każdy rezerwowy - komentował Fornalak.
Oklaskiwali go licznie - jak na sparing - zgromadzeni kibice. - Te brawa były jak najbardziej zasłużone - przyznał szkoleniowiec GKS-u. Ze świetnej postawy Goncerza płynął jednak jeszcze jeden, już mniej pozytywny wniosek - na lewej stronie katowiczanie, mimo tego że mieli tam i Bartłomieja Chwalibogowskiego, i Piotra Plewnię, nie pokazali za wiele. - To fakt. Gra nie była równomiernie rozłożona. Panował ruch prawostronny. Baliśmy się, że Goncerz nam padnie i już nie wstanie - kręcił nosem Fornalak.
Ale nie sposób nie odnotować trafienia, jakie zaliczył Plewnia. Doświadczony pomocnik uderzył z rzutu wolnego z około 25 metrów wręcz idealnie. - Strzał był nie do obrony - chwalił Fornalak. Tyle że to samo zmuszony był powiedzieć o uderzeniu Alexandru Suvorova. - Powiedziałem Jackowi Gorczycy, że tak łatwych strzałów nie powinien przepuszczać - śmiał się trener GKS-u.
Zadowolony mógł być też chociażby Arkadiusz Kowalczyk. Wychowanek GieKSy pojawił się na boisku w końcówce meczu, ale i tak zdążył zapracować na ciepłe słowa od swojego szkoleniowca. - Staram się nie wyróżniać nikogo indywidualnie, ale dzisiaj muszę Arka pochwalić. Zrobił to, co powinien robić każdy rezerwowy - komentował Fornalak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku