Snajper z Bukowej pozbył się szczęśliwych butów!
W sobotni wieczór Arkadiusz Kowalczyk w Kinoteatrze Rialto odebrał Złotego Buka, przyznanego mu przez kibiców GieKSy w kategorii "Odkrycie roku". - Dedykuję go mamie oraz... kolegom z drużyny. Bez ich pomocy, na boisku i poza nim, nie stałbym dziś tutaj przed wami - mówił do licznie zgromadzonych na widowni kibiców i zaproszonych gości.
22-letni napastnik miał udaną jesień w barwach klubu z Bukowej. Zdobył w rundzie dwa gole - oba w wygranych meczach katowiczan. Dodatkowe zainteresowanie wzbudził zaś... swym obuwiem. Wszystko za sprawą plastrów, jakimi pooklejane były piłkarskie korki. - Chodzi o to, by się nie rozpadły. Mają już swoje lata, a na nowe mnie nie stać - mówi Kowalczyk.
Stabilizacja finansowo-organizacyjna, jaka zapanowała w GKS-ie w końcówce roku, pozwoliła mu jednak na wymianę futbolowego sprzętu. - Rozstałem się w końcu z tymi starymi butami, firmy Under Armou. Teraz na swój ligowy debiut czekają nowe - zdradzał napastnik. I wyjaśnił, że wiosną zobaczymy go w Adidasach F50. - Już bez plastrów oczywiście... - uśmiechał się Kowalczyk. - Mam nadzieję, że nie przeszkodzi mi to w byciu jeszcze skuteczniejszym!