Siedlce zdobyte, ale nie obyło się bez nerwówki
06.05.2017
Mecz świetnie się rozpoczął dla katowiczan, którzy już po kilku minutach objęli prowadzenie. Winę za gola ponoszą obrońcy, którzy dopuścili do dwójkowej akcji powracającego do składu Grzegorza Goncerza z Andreją Prokiciem, który zdobył swoją szóstą bramkę w tym sezonie. GKS był zdecydowanie lepszym zespołem i do przerwy mógł prowadzić wyżej - m.in. dwa razy po stałych fragmentach gry groźnie uderzał Tomasz Wisio. Gospodarze zagrozili tylko raz i to dopiero pod koniec pierwszej części - po strzale z dystansu Daniela Chyły piłka nieznacznie minęła słupek.
W drugiej połowie początkowo obraz gry nie zmienił się i wciąż to GieKSa była bliżej zdobycia gola. Na listę strzelców powinien wpisać się Dawid Abramowicz, któremu piłkę wyłożył Tomasz Foszmańczyk. Uderzył jednak obok bramki. Celnie, ale za to w bramkarza głową spróbował Prokić. Niewykorzystane sytuacje mogły się zemścić - na 10 minut przed końcem gospodarze mieli najlepszą okazję do wyrównania.
Po podaniu Eusebio Bancessiego z pola karnego uderzał Konrad Wrzesiński, jednak posłał piłkę obok bramki. Zawodnicy Pogoni poczuli, że jednak można i śmielej ruszyli na GieKSę. Po kilku minutach Sebastian Nowak musiał ratować zespół po uderzeniu Marcina Burkharta z rzutu wolnego, po chwili nieznacznie nad bramką uderzył Dariusz Zjawiński. Katowiczanom udało się dowieźć zwycięstwo do końca, ale aż strach pomyśleć, co by było, gdyby siedlczanie wcześniej ruszyli na rywala...
Pogoń Siedlce - GKS Katowice 0:1 (0:1)
0:1 - Prokić, 6'
Pogoń: Misztal - Szrek, Jędrych, Żytko, Świerblewski - Krawczyk (46' Wrzesiński), Chyła, Paczkowski (60' Burkhardt), Tomasiewicz (73' Bancessi), Bajdur - Zjawiński. Trener: Marcin Broniszewski.
GKS: Nowak - Kamiński, Wisio, Garbacik - Czerwiński, Foszmańczyk, Zejdler (75' Sapała), Kalinkowski (83' Pielorz), D. Abramowicz - Prokić, Goncerz (71' Lebedyński). Trener: Jerzy Brzęczek.
Żółta kartka Goncerz.
Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Widzów: 1823.
W drugiej połowie początkowo obraz gry nie zmienił się i wciąż to GieKSa była bliżej zdobycia gola. Na listę strzelców powinien wpisać się Dawid Abramowicz, któremu piłkę wyłożył Tomasz Foszmańczyk. Uderzył jednak obok bramki. Celnie, ale za to w bramkarza głową spróbował Prokić. Niewykorzystane sytuacje mogły się zemścić - na 10 minut przed końcem gospodarze mieli najlepszą okazję do wyrównania.
Po podaniu Eusebio Bancessiego z pola karnego uderzał Konrad Wrzesiński, jednak posłał piłkę obok bramki. Zawodnicy Pogoni poczuli, że jednak można i śmielej ruszyli na GieKSę. Po kilku minutach Sebastian Nowak musiał ratować zespół po uderzeniu Marcina Burkharta z rzutu wolnego, po chwili nieznacznie nad bramką uderzył Dariusz Zjawiński. Katowiczanom udało się dowieźć zwycięstwo do końca, ale aż strach pomyśleć, co by było, gdyby siedlczanie wcześniej ruszyli na rywala...
Pogoń Siedlce - GKS Katowice 0:1 (0:1)
0:1 - Prokić, 6'
Pogoń: Misztal - Szrek, Jędrych, Żytko, Świerblewski - Krawczyk (46' Wrzesiński), Chyła, Paczkowski (60' Burkhardt), Tomasiewicz (73' Bancessi), Bajdur - Zjawiński. Trener: Marcin Broniszewski.
GKS: Nowak - Kamiński, Wisio, Garbacik - Czerwiński, Foszmańczyk, Zejdler (75' Sapała), Kalinkowski (83' Pielorz), D. Abramowicz - Prokić, Goncerz (71' Lebedyński). Trener: Jerzy Brzęczek.
Żółta kartka Goncerz.
Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Widzów: 1823.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku