"Serce mocniej biło. Dobrze, że miałem za sobą naszych kibiców"

11.08.2010
- Cel na mecz z Wartą Poznań jest jeden - udowodnić naszym fanom, że nie jesteśmy tacy słabi - mówi Paweł Olkowski, 20-latek, który w meczu w Gliwicach zaliczył debiut w GKS-ie Katowice.
Dariusz Fornalak, trener GKS-u Katowice, lubi czasem zaryzykować. I tak właśnie trzeba nazwać miejsce w podstawowym składzie na mecz z Piastem Gliwice dla Pawła Olkowskiego. 20-latka, dla którego był to absolutny debiut w seniorskiej piłce. Inna sprawa, że debiut co najmniej przyzwoity. Debiutanckiej tremy w poczynaniach młodego prawego obrońcy widać nie było. - No, niezupełnie - uśmiecha się sam zainteresowany. - Nerwy trochę mnie dopadły. Serce mocniej biło. Pomogło mi to, że w pierwszej połowie miałem za sobą naszych kibiców - wskazuje.

Ci z kolei będą teraz mieli okazję obserwować jego rywalizację o miejsce w składzie z Mateuszem Sroką. Z drugiej strony, Olkowski do pozycji obrońcy wcale się nie ogranicza. - Jeszcze trzy lata temu byłem prawym pomocnikiem, ale w GieKSie są akurat ludzie na tę pozycję - mówi gracz, który miniony sezon spędził w "młodym" Zagłębiu Lubin. - Te ligi dzieli ogromna różnica. Tam rządziły "gorące" głowy, tu wszystko jest poukładane - podkreśla.

Choć akurat GKS... poukładany tak do końca jeszcze nie jest. W dwóch pierwszych spotkaniach sezonu wyraźnie zawiódł. - Musimy sobie jasno powiedzieć, że zanotowaliśmy dwie porażki, bo za taką należy też uznać remis z Dolcanem Ząbki. Dlatego cel na starcie z Wartą Poznań jest jeden - udowodnić naszym fanom, że nie jesteśmy tacy słabi.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również