Sebastian Nowak: Chcę, żeby Ruch zagrał w europejskich pucharach

16.04.2013
- Miałem szczęście grać w dwóch największych śląskich klubach i wiem, że dla kibiców z tego regionu mecze z Legią są najważniejsze po Wielkich Derbach Śląska - mówi Sebastian Nowak, były bramkarz Ruchu.
Chorzowianie zagrają dziś w Warszawie z Legią rewanżowy mecz półfinału Pucharu Polski. Jeśli wygrają, będą o krok od przepustki do europejskich pucharów. Ba, nawet jeśli bramkowo zremisują. Czy mają na to szanse? - Faworytem jest Legia, co wszyscy wiemy. Ale Ruch nie stoi na straconej pozycji, skoro w dziesiątkę u siebie nie przegrał i zaprezentował się bardzo dobrze. Myślę, że i na Legii jest w stanie powalczyć. Może być niespodzianka - przewiduje bramkarz Termaliki Bruk-Bet Nieciecza.

Były bramkarz "Niebieskich" śledzi na bieżąco poczynania klubu z Cichej i... ma mieszane uczucia. - Wyniki powodują niedosyt u kibiców i u mnie także. Ruch gra trochę dziwnie. Potrafi się zaprezentować bardzo dobrze, jak w meczu z Zagłębiem, by potem ponieść głupią porażkę. Chorzowianie nie umieją ustabilizować dobrej formy, ale nie wiem, czy nie mają na to wpływu problemy, z jakimi boryka się klub. Wiadomo, zawodnicy skupiają się na tym, żeby grać jak najlepiej, ale potem przyjeżdżają do domów i już trudno udawać, że kłopotów nie ma - nawiązuje do doniesień o finansowych problemach klubu.

W Legii takich problemów na pewno nie mają. - No właśnie. A tu utrudnione są same przygotowania do meczu. Zawodnik, zamiast skupić się na graniu, musi myśleć o problemach finansowych. To nie pomaga - mówi Nowak, który zna problem z autopsji, bowiem przez wiele lat grał w górnośląskich zespołach.

Zdaniem bramkarza, nie byłoby katastrofą pokazać Ruch Europie. - OK, może jako wicemistrz Polski wysoko przegrali z Viktorią, ale proszę zobaczyć, jak ona daleko zaszła. Ja kibicuję Ruchowi w grze o europejskie puchary. Rok temu grali bardzo dobrze w lidze, teraz jest dużo gorzej, ale i tak walczą o najwyższe cele. Najkrótszą przepustką do pucharów jest właśnie Puchar Polski. Mam tylko nadzieję, że za ewentualnym sukcesem chorzowian pójdzie jakiś inwestor, który ureguluje wszystkie zaległości - zaznacza.

Pewne jest natomiast, że chorzowskich piłkarzy czeka dziś spotkanie szczególne. - Miałem szczęście grać w dwóch największych śląskich klubach i wiem, że przed każdym meczem z Legią u zawodników była podwójna mobilizacja. Wyczuwało się też, że kibice szczególnie mocno oczekiwali wygranej z warszawianami, bo to zawsze smakuje szczególnie. Ja akurat nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek wygrał z Legią. Dla kibiców na Śląsku, to chyba najważniejszy mecz po Wielkich Derbach Śląska - twierdzi doświadczony golkiper.

Niewykluczone, że Nowak już wkrótce będzie miał okazje przyjechać do Chorzowa ze swoją Termalicą, która jest liderem I ligi. - Tylko mam nadzieję, że stanie się to w ekstraklasie. Przed Ruchem jest przecież jeszcze proces licencyjny, który - skoro są takie problemy - może nie być formalnością. My natomiast musimy utrzymać pozycję lidera - kończy Sebastian Nowak.

Legia Warszawa - Ruch Chorzów
wtorek, 18:30
Sędzia Tomasz Musiał (Kraków).
autor: Michał Trela

Przeczytaj również