Sąsiedzka wojna działaczy?
09.01.2009
Działacze obu klubów żyją jak pies z kotem - tak można usłyszeć w kuluarach na niejednym lodowisku. A hokeiści? Wielu z nich grało w jednej oraz drugiej drużynie i tutaj niesnasek nie widać. Dziś dojdzie do kolejnego spotkania na lodzie. Na trybunach raczej nie, bo działacze próbują skrzętnie się omijać.
- Z tym konfliktem to gruba przesada - mocno akcentuje dyrektor tyskiego klubu, Karol Pawlik. Cały czas trwa rywalizacja sportowa, każdy przecież chciałby być wyżej sklasyfikowany w tabeli. To naturalna kolej rzeczy. Osobiście jedynie mam żal, że na zjeździe sprawozdawczo-wyborczym Śląsk nie mówił jednym głosem, dlatego przegraliśmy wszystko, co mieliśmy przegrać. Nie potrafiliśmy się dogadać i to nie z naszej winy - żali się Pawlik.
Więcej w Dzienniku "SPORT"
- Z tym konfliktem to gruba przesada - mocno akcentuje dyrektor tyskiego klubu, Karol Pawlik. Cały czas trwa rywalizacja sportowa, każdy przecież chciałby być wyżej sklasyfikowany w tabeli. To naturalna kolej rzeczy. Osobiście jedynie mam żal, że na zjeździe sprawozdawczo-wyborczym Śląsk nie mówił jednym głosem, dlatego przegraliśmy wszystko, co mieliśmy przegrać. Nie potrafiliśmy się dogadać i to nie z naszej winy - żali się Pawlik.
Więcej w Dzienniku "SPORT"
Polecane
Polska Hokej Liga