Sandecja - GKS Katowice 1-0. Adam Nawałka nie dostał prezentu
24.10.2009
Spotkanie stało pod znakiem przewagi gospodarzy. Ci długo byli jednak nieskuteczni. "Wstrzelić się" nie potrafili Gawęcki, Bębenek i Aleksander. Z kolei goście ograniczali się do dość sporadycznych ataków na bramkę Różalskiego. Po przerwie Sandecja rzuciła do przodu jeszcze większe siły, co od razu przełożyło się na liczbę dogodnych sytuacji. Aleksander - w sobie znany tylko sposób - nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Gorczycą.
Ale kilka minut później golkiper GieKSy nie miał już tyle szczęścia... Niechciał sfaulował w polu karnym Bębenka i sędzia wskazał na "wapno". Skutecznym egzekutorem "jedenastki" okazał się Zawadzki. Mimo że miejscowi wreszcie dopięli swego, stylu gry wcale nie zmienili. Nadal zaciekle atakowali, nie dopuszczając rywala pod własne pole karne.
Tym samym zawodnikom GKS-u nie udało się sprawić prezentu trenerowi Nawałce, który wczoraj obchodził swoje urodziny.
Ale kilka minut później golkiper GieKSy nie miał już tyle szczęścia... Niechciał sfaulował w polu karnym Bębenka i sędzia wskazał na "wapno". Skutecznym egzekutorem "jedenastki" okazał się Zawadzki. Mimo że miejscowi wreszcie dopięli swego, stylu gry wcale nie zmienili. Nadal zaciekle atakowali, nie dopuszczając rywala pod własne pole karne.
Tym samym zawodnikom GKS-u nie udało się sprawić prezentu trenerowi Nawałce, który wczoraj obchodził swoje urodziny.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku