Samokrytyczny Bartłomiej Dudzic: Zagrałem bardzo słabo

31.01.2010
- Wczoraj w kilku sytuacjach powinienem się był po prostu zachować inaczej. Choćby wtedy, kiedy trafiłem w słupek - kręci głową Bartłomiej Dudzic, napastnik GKS-u Katowice.
45 minut, jakie Bartłomiej Dudzic dostał od Roberta Moskala w sparingu z Piastem Gliwice, potwierdziło, jak duży drzemie w nim potencjał. Wypożyczony z Cracovii napastnik należał do najaktywniejszych na boisku. Mówiąc kolokwialnie, robił z przodu sporo szumu.

Ale ze swojego występu zadowolony nie jest. - Zagrałem bardzo słabo. W kilku sytuacjach trzeba się było po prostu zachować inaczej. Choćby wtedy, kiedy trafiłem w słupek - wskazuje. Z nieskuteczności można go jednak po części rozgrzeszyć, bo... nie był przecież wyjątkiem. Akurat wczoraj ten element kulał u wszystkich zawodników GKS-u.

Więcej pochwał zebrali natomiast za realizację założeń taktycznych. Również Dudzic, w systemie preferowanym przez Moskala pełniący rolę lewego skrzydłowego. - Co prawda z tego typu taktyką spotykam się po raz pierwszy, ale nie ukrywam, że czuję się w niej naprawdę dobrze. A gdy się zgramy, będzie jeszcze lepiej - przekonuje.
autor: KAM

Przeczytaj również