Sadlok wysiadł z samolotu i nie poleciał z Ruchem do Kazachstanu

30.06.2010
21-letni zawodnik na kilka minut przed planowanym odlotem zdecydował się opuścić pokład samolotu z powodu złego samopoczucia. "Niebiescy" wylecieli do Kazachstanu z prawie godzinnym opóźnieniem.
Nic nie zapowiadało takiego obrotu sprawy. Reprezentacyjny obrońca pojawił się o godz. 5:15 na zbiórce i wsiadł razem z drużyną do autobusu, który zawiózł piłkarzy na lotnisko w Pyrzowicach. Kłopoty piłkarza zaczęły się w samolocie. Maciej Sadlok po wejściu na pokład zgłosił trenerowi, że nie czuje się najlepiej i nie wie, czy będzie w stanie kontynuować podróż. Obrońcą zaopiekowali się lekarze. Po kilkunastu minutach nerwowego oczekiwania okazało się, że młody defensor nie weźmie udziału w dalszej podróży.

W tej sytuacji na lotnisku uruchomiono specjalne procedury. Obsługa lotniska musiała odnaleźć bagaż zawodnika, który znajdował się już pod pokładem i przewieźć z powrotem do terminala. Opóźnienie jeszcze się wydłużyło, bo wieża kontroli lotów zwlekała z wydaniem zgody na start samolotu. Ostatecznie maszyna wzniosła się w powietrze o godz. 8:41. Na jej pokładzie znalazło się 18 zawodników, sztab szkoleniowy, dziennikarze oraz twórcy filmu "Niebieskie ChachaRy".

Do Kazachstanu ekipa ma dotrzeć około godziny 19 (15 czasu polskiego). Jutro o 14 "Niebiescy" odbędą rozruch, a wieczorem o godzinie 21 (17 czasu polskiego) rozegrają mecz z Szachtiorem Karaganda.

Przeczytaj więcej na Niebiescy.pl
źródło: Niebiescy.pl

Przeczytaj również