Rzuty karne? Krzysztof Kamiński jest przygotowany!

21.08.2014
Ruch Chorzów gra o wielkie pieniądze. Jeśli przejdzie Metalist Charków, zagra w fazie grupowej Ligi Europy, a to oznacza, że klubowa kasa wzbogaci się o co najmniej kilka milionów złotych.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Do tej pory Ruch zarobił 420 tysięcy euro. Przejście Ukraińców będzie oznaczało, że na konto "Niebieskich" wpłyną jeszcze większe pieniądze. Za sam udział w fazie grupowej Ligi Europy UEFA płaci 1,3 mln euro. Za zwycięstwo federacja płaci 200 tys. euro, a za remis połowę mniej. Nagradzane są także pierwsze dwa miejsca w grupie. Trzeba dodać do tego wpływy z "dnia meczowego", a także za transmisje telewizyjne.

Chorzowianie nie będą jednak mieli łatwego zadania - to Metalist jest faworytem tego dwumeczu i można przypuszczać, że Krzysztof Kamiński będzie miał sporo roboty. Zadanie domowe jednak odrobił - sporo dowiadywał się na temat zespołu z Charkowa.

- Pamiętam ich dobrą grę w europejskich pucharach. Dochodzili wysoko. Eliminował ich Sporting Lizbona i Newcastle United. Na pewno są zdeterminowani, żeby powtórzyć tamte sukcesy. Mają wiele indywidualności. Moje obawy dotyczą tego, abyśmy za bardzo się nie cofnęli do obrony, bo zespół z Charkowa na pewno to wykorzysta - mówi bramkarz Ruchu.

- Przed pierwszym meczem z FC Vaduz nerwy były większe, bo to był debiut. Z każdym meczem u rundą jest lepiej, zdajemy sobie sprawę jak silny jest Metalist. Szukam informacji w internecie o ich schematach, jak wykonują rzuty karne czy inne stałe fragmenty gry - przyznaje Kamiński.
źródło: SPORT

Przeczytaj również