Ruch - Wisła 3-1. "Puchar nam się należy" - śpiewali kibice przy Cichej

03.04.2012
Michał Probierz nie miał tęgiej miny. Przegrał drugi mecz jako trener Wisły. I drugi przy Cichej. Dziś Ruch na moment dał nadzieję drużynie z Krakowa. Ostatecznie odniósł komfortową wygraną przed rewanżem.
Wydarzenie
Ruch znów strzelił gola po rzucie wolnym. Świetne dośrodkowanie Marka Zieńczuka wykończył Marek Szyndrowski, dzięki czemu chorzowianie drugi raz w tym meczu wyszli na prowadzenie i opanowali sytuację na boisku. Tej wiosny "Niebiescy" regularnie zdobywają bramki ze stałych fragmentów gry. Zresztą trzeci gol padł po rzucie karnym.

Bohater
Arkadiusz Piech. Znów on, ale inaczej być nie mogło. To zawodnik, który robi różnicę. Zawodnik, który w pojedynkę potrafi rozmontować obronę rywala. Uczynił tak również dzisiaj. Kilkadziesiąt metrów od bramki świetnym zwodem wymanewrował wszystkich obrońców i wyszedł na czystą sytuację, której nie zmarnował.

Rozczarowanie
Zachowanie obrońców Ruchu przy straconej bramce. Lepiej powinni zachować się właściwie wszyscy biorący udział w tej akcji. Począwszy od Marka Szyndrowskiego, a na Rafale Grodzickim skończywszy. To był nieliczny moment, kiedy chorzowska obrona po prostu przysnęła.

Co ciekawego
- Rafał Grodzicki wystąpił w tym spotkaniu bez maski. Kapitan Ruchu nie rozstawał się bez niej od meczu z Podbeskidziem, kiedy jeden z rywali złamał mu nos.

- Błysnął w kilku sytuacjach Paweł Lisowski. Defensywny pomocnik zdecydował się na indywidualne akcje. Co prawda nie wyniknęła z nich szansa bramkowa, ale zachowanie Lisowskiego i tak się podobało.

- Matko Perdijić świetnie zachował się w dwóch sytuacjach, nim w końcu Cwetan Genkow znalazł drogę do siatki. Chorwat był pewnym punktem Ruchu.

 - Mecz z trybun oglądała delegacja Górnika Zabrze, co nie dziwi, zważywszy że już za kilkanaście dni Wielkie Derby Śląska przy Cichej.

- Nie wystąpił w tym spotkaniu Gabor Straka. Słowak absencję usprawiedliwił chorobą.

- Kibice Ruchu wywiesili w trakcie meczu transparent, którym solidaryzowali się z protestującymi pracownikami Huty Batory. Po spotkaniu udali się zaś pod bramy zakładu, aby przekazać im jedzenie i napoje.

- To drugie zwycięstwo chorzowian z Wisłą na przestrzeni ledwie ośmiu dni!
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również