Ruch przed finałem: Ta szansa może się nie powtórzyć
18.05.2009
Obie drużyny zdają sobie sprawę z rangi wydarzenia. - Wielu z nas może nie mieć już szansy, aby zagrać w tak prestiżowym meczu. Sam skład finału i otoczka wokół niego przeczą temu, że rozgrywki Pucharu Polski straciły na wartości. Dla nas od dawna były jednym z priorytetów - przyznał Wojciech Grzyb. Kapitan Ruchu dodał, że faworytem spotkania jest ekipa z Poznania.
- Nie zgodzę się. Szanse oceniam 50 na 50. Ruch jest obecnie na fali, nie przegrał od kilku spotkań, w tym wygrał dwa razy z Legią. Zadecyduje dyspozycja dnia - stwierdził szkoleniowiec "Kolejorza". Jego zawodnicy nadal walczą o mistrzostwo Polski. Jeśli zdobędą tytuł, to Ruch zakwalifikuje się do Ligi Europejskiej nawet, gdyby jutro przegrał. Aby być pewnymi udziału w europejskich pucharach, trzeba po prostu pokonać Lech po raz drugi w tym sezonie.
Przypomnijmy, że jesienią "Niebiescy" byli górą, wygrywając przy Cichej 2-0. Niedawno zaś sprawili niespodziankę, remisując 1-1 w Poznaniu. - Te mecze to historia. Pierwszy przegraliśmy na własne życzenie, a poza tym mieliśmy tylko ośmiu zdrowych zawodników w kadrze - wspomniał Smuda, który na dziś nie może skorzystać jedynie z Bartosza Bosackiego i Grzegorza Wojtkowiaka.
Ruch też wystąpi w prawie optymalnym składzie. Zabraknie jedynie Marcina Zająca, byłego zawodnika Lecha. - Pod znakiem zapytania stoi występ Krzysztofa Nykiela - dodał Waldemar Fornalik.
- Nie zgodzę się. Szanse oceniam 50 na 50. Ruch jest obecnie na fali, nie przegrał od kilku spotkań, w tym wygrał dwa razy z Legią. Zadecyduje dyspozycja dnia - stwierdził szkoleniowiec "Kolejorza". Jego zawodnicy nadal walczą o mistrzostwo Polski. Jeśli zdobędą tytuł, to Ruch zakwalifikuje się do Ligi Europejskiej nawet, gdyby jutro przegrał. Aby być pewnymi udziału w europejskich pucharach, trzeba po prostu pokonać Lech po raz drugi w tym sezonie.
Przypomnijmy, że jesienią "Niebiescy" byli górą, wygrywając przy Cichej 2-0. Niedawno zaś sprawili niespodziankę, remisując 1-1 w Poznaniu. - Te mecze to historia. Pierwszy przegraliśmy na własne życzenie, a poza tym mieliśmy tylko ośmiu zdrowych zawodników w kadrze - wspomniał Smuda, który na dziś nie może skorzystać jedynie z Bartosza Bosackiego i Grzegorza Wojtkowiaka.
Ruch też wystąpi w prawie optymalnym składzie. Zabraknie jedynie Marcina Zająca, byłego zawodnika Lecha. - Pod znakiem zapytania stoi występ Krzysztofa Nykiela - dodał Waldemar Fornalik.
Polecane