Ruch może grać w Łodzi, ale i tak liczy na zmianę decyzji UEFA

19.07.2010
Europejska centrala piłkarska nie zgodziła się, aby mecz III rundy eliminacji Ligi Europy został rozegrany przy Cichej. "Niebiescy" uzgadniają warunki wynajęcia obiektu Widzewa Łódź i... liczą na cud.
Dyrektor Ruchu Chorzów Mirosław Mosór potwierdził, że w przypadku awansu do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy chorzowscy piłkarze zagrają prawdopodobnie na stadionie Widzewa Łódź. Obiekt śląskiego zespołu nie spełnia bowiem wymogów UEFA.

- Na ponad 90 procent przeniesiemy się na stadion Widzewa. Wszystkie dokumenty związane z łódzkim obiektem zostały już wysłane do UEFA - poinformował Mirosław Mosór.

W czwartkowym rewanżu drugiej rundy eliminacji - z Valletta FC - chorzowianie zagrają jeszcze u siebie. Ruch jest faworytem, ale w razie awansu do następnej rundy będzie musiał opuścić swój stadion. Działacze zachęcają, aby kibice tym bardziej przyszli na stadion przy ulicy Cichej.

Jednocześnie w Chorzowie robią co mogą, aby usunąć większość usterek, które wskazał delegat, obserwujący mecz z Szachtiorem Karaganda. "Niebiescy" po cichu liczą, że przedstawiciel UEFA, który w tym tygodniu zjawi się na Śląsku, wyda znacznie bardziej pochlebną opinię na temat stadion Ruchu i znów pojawi się "zielone światło", aby grać w Chorzowie.
źródło: SportSlaski.pl / 90minut.pl / PAP

Przeczytaj również