Ruch - Legia 1-0. Bramkę Sobiecha można pokazywać do znudzenia!

16.03.2010
Śląska klątwa nad Legią ma się dobrze! Drużyna ze stolicy przegrała trzeci mecz z rzędu z drużyną z naszego regionu. Piękny gol Sobiecha dał Ruchowi wygraną w pierwszym meczu ćwierćfinału PP.
Waldemar Fornalik dał szansę kilku dublerom, co mogło się źle skończyć. Legia przez godzinę gry miała zdecydowanie więcej dobrych sytuacji. - Brakowało nam wykończenia, bo same akcje wyglądały całkiem nieźle - kręcił głową Maciej Rybus, który został przez nowego trenera Legii, Stefana Białasa, ustawiony nieco bardziej ofensywnie niż przez poprzednika. - Zagraliśmy trójką napastników - przyznał Rybus. Na gole się to nie przełożyło. Niemiłosiernie pudłował Piotr Giza.

Ruch odpowiedział za sprawą Wojciecha Grzyba. Skrzydłowy najpierw dograł piłkę w pole karne gości tak, że Inaki Astiz omal nie wpakował jej do własnej bramki. Na początku drugiej połowy po centrze Grzyba skiksował Marcin Zając. Aktywny był Arkadiusz Piech, lecz miał bardzo trudne życie przy Dicksonie Choto. Gra "Niebieskich" nabrała jakości, kiedy na plac gry zaczęli wchodzić nowi zawodnicy. - Jestem zadowolony z postawy rezerwowych. Dali dobre zmiany - chwalił Waldemar Fornalik.

Zobacz bramkę Sobiecha, która dała "Niebieskim" cenne zwycięstwo nad Legią >

Grzegorz Baran uporządkował środek pola i sprawił, że Legia miała znacznie mniej swobody. A Artur Sobiech zrobił to, czego od napastnika się wymaga. Przeprowadził indywidualną akcję, balansem ciała minął jednego z obrońców Legii i precyzyjnym uderzeniem sprzed linii pola karnego pokonał bramkarza stołecznych. - Tak to sobie zaplanowałem. Akcje trzeba kończyć strzałami - wzruszył ramionami autor zwycięskiego trafienia, który w końcówce mógł jeszcze podwyższyć. Dostał odrobinę zbyt mocne podanie i w efekcie wpadł w Jana Muchę razem z piłką. - Szkoda tej sytuacji, bo wynik 2-0 dałby nam duży komfort przed rewanżem - wskazał trener "Niebieskich".

Druga połowa tej konfrontacji odbędzie się bowiem za tydzień w Warszawie. - Jest duża szansa, aby awansować dalej. Oby to dzisiejsze zwycięstwo dało nam ten sukces. Niemniej w rewanżu czeka nas dużo pracy. Nie możemy w stolicy przegrać - dodał Rafał Grodzicki. Przed rokiem chorzowianie w Pucharze Polski też wygrali przy Cichej z Legią 1-0.

Konferencja prasowa

Stefan Białas (trener Legii): Legia była w dołku. Powoli będziemy z niego wychodzić. Dzisiaj  drużyna stworzyła sobie kilka sytuacji. Zabrakło skuteczności i z tym jest problem. Niemniej jest iskierka nadziei, że w następnym meczu będziemy strzelali bramki.

Waldemar Fornalik (trener Ruchu): Jesteśmy zadowoleni, bo choć Legia prezentowała się ostatnio słabiej, to ma duży potencjał. Zagraliśmy w drugiej połowie konsekwentnie, a bramkę Artura Sobiecha można by pokazywać na wielu stadionach.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również