Ruch do Karagandy celowo leci dzień przed meczem. Dlaczego?

30.06.2010
Po pierwsze koszty. Druga sprawa to zmiana czasu. - Najgorszy dla aklimatyzacji jest drugi dzień. Wiem, że optymalnym rozwiązaniem jest gra następnego dnia po zmianie klimatu - mówi Mariusz Klimek.
Członek Rady Nadzorczej chorzowskiego klubu nie ukrywa: - Koszt eskapady do Azji Środkowej to około 550 tysięcy złotych, czyli bardzo poważne wyzwanie finansowe. Za pierwszą rundę UEFA zwraca jedynie 90 tysięcy franków szwajcarskich - podkreśla Klimek. W razie porażki Ruch nie dostanie nawet połowy tej kwoty. - Ale gdy przejdziemy dalej, to dostaniemy odpowiednio więcej - zaznacza.

- Trudno jednak patrzeć na występ w europejskich pucharach przez pryzmat nakładów finansowych. Dla nas to jest sprawa ambicjonalna - wskazuje.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również