Ruch Chorzów nie chce grać z Metalistem Charków na jego terenie

12.08.2014
W IV rundzie eliminacji do Ligi Europy Ruch Chorzów zagra z Metalistem Charków. W związku z sytuacją na Ukrainie, "Niebiescy" nie chcą grać na wschodzie tego kraju. Wysłali do europejskiej federacji oficjalne pismo.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Już po losowaniu piłkarze Ruchu zaznaczali, że nie uśmiecha im się lecieć. Wczoraj za pośrednictwem PZPN-u, chorzowianie przesłali do europejskiej federacji pismo, w którym proszą o zmianę lokalizacji. Ruch nie chce grać w Charkowie i w Kijowie. - Sugerowaliśmy, żeby w ogóle nie rozgrywać meczu na terenie Ukrainy - mówi rzecznik klubu, Donata Chruściel.

- Prośbę motywujemy tym, iż sytuacja na Ukrainie bardzo dynamicznie się zmienia, stąd trudno przewidzieć, w jakich okolicznościach mecz z Metalistem miałby się odbyć. Codziennie dochodzą do nas wiadomości o rozruchach oraz zbrojnych działaniach w Kijowie oraz innych miejscach na Ukrainie. Mecz rozgrywek europejskich może skupić kilkutysięczną widownię, co może stanowić prowokację do niebezpiecznych zdarzeń  i działań uczestników konfliktu zbrojnego. Ponadto wiadomym jest, iż część osób zrezygnuje z oglądania widowiska na żywo z obawy o swoje bezpieczeństwo - czytamy w piśmie.

Przy Cichej liczą, że UEFA szybko podejmie decyzję w tej sprawie i będzie ona po myśli Ruchu. - Europejska federacja również będzie chciała zadbać o bezpieczeństwo swoich działaczy - delegatów, obserwatorów czy sędziów, więc być może nasze pismo pomoże tamtejszym działaczom podjąć kompromisową, rozsądną decyzję - kontynuuje Chruściel.

Pierwsze spotkanie rozegrane zostanie 21 sierpnia w Gliwicach. Rewanż odbędzie się tydzień później..
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również