Rozgorączkowany Naprzód

17.01.2009
Prawdziwa plaga kontuzji dotknęła drużynę Naprzodu Janów. Doszło do tego, że hokeiści z Katowic grają od kilku kolejek bez czwartej piątki.
Z gry wypadli dwaj obrońcy: Adrian Kowalówka i Jerzy Gabryś. Ten drugi ma zwolnienie lekarskie na 10 dni. - Jeszcze w piątek miał 40 stopni gorączki - zdradził trener Jaroslav Lehocky. Również grypa rozłożyła Marka Koszowskiego. Z powodu kontuzji palca gips założono z kolei rezerwowemu bramkarzowi, Zbigniewowi Szydłowskiemu. Dlatego w meczu z Cracovią w boksie czuwał 20-letni Tomasz Nowok.

- Chłopak na co dzień trenuje z nami. Swoją drogą Szydłowski powinien niebawem wrócić na lód. Nie szukamy zatem jego następcy - oznajmił trener Lehocky. Do treningu wrócił już Wojciech Stachura.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również