Rozbity GKS Katowice jedzie na "przeklętą wyspę"
24.03.2012
Do tej pory GieKSa grała na wyjeździe z Flotą trzykrotnie. I wszystkie te pojedynki przegrała - w sezonie 2008/2009 0-2, w następnych rozgrywkach 0-1, a przed rokiem katowiczanie polegli najwyżej - 1-3. W rundzie jesiennej, przy Bukowej, oba zespoły podzieliły się punktami po bezbramkowym pojedynku.
Za ewentualną czwartą porażkę piłkarze nie będą mogli jednak zrzucić winy na długą podróż, ponieważ w stronę Świnoujścia podopieczni Rafała Góraka wyruszyli już w czwartek, a wczoraj odbyli rozruch.
Nastroje przy Bukowej nie są najlepsze. Właściciel klubu skonfliktowany jest z kibicami i otwarcie mówi o chęci pozbycia się akcji. Chętnych na razie nie widać, a w mediach pojawiła się informacja o możliwym wycofaniu zespołu z rozgrywek...
W dodatku GKS, mimo wszystko dość niespodziewanie, przegrał u siebie na wiosenną inaugurację z Ruchem Radzionków, przez co w dalszym ciągu przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie dwa punkty.
Piłkarze i sztab szkoleniowy dokładnie przeanalizowali porażkę z "Cidrami". I do jakich wniosków doszli? - Że oddaliśmy 20 strzałów na bramkę rywala, a strzeliliśmy tylko jednego gola. Obyśmy zawsze sobie stwarzali tyle sytuacji podbramkowych, ale żebyśmy też potrafili tak uderzyć, by zaskoczyć rywala - mówi trener Górak.
Nie najlepsze humory panują też w drużynie Floty. Zespół z wyspy Uznam wrócił przed tygodniem z Łęcznej z bagażem pięciu bramek, a ostatni raz wygrał... pięć miesięcy temu, z ostatnią w tabeli Olimpią Elbląg. Od tamtego momentu podopieczni Krzysztofa Pawlaka zdobyli trzy punkty w sześciu meczach i spadli w tabeli z drugiego na ósme miejsce.
Do składu GKS-u powraca po pauzie za żółte kartki Damian Chmiel, ale za to z tego samego powodu wypadł Przemysław Pitry. Wciąż nie w pełni sił po przebytych urazach są Marcin Pietroń oraz Tomasz Rzepka. Wykluczony jest występ Grzegorza Goncerza, który kilka dni temu przeszedł ponową operację zespolenia piątej kości śródstopia.
Flota Świnoujście - GKS Katowice
sobota, 16:00
sędziuje: Marek Karkut (Warszawa)
Za ewentualną czwartą porażkę piłkarze nie będą mogli jednak zrzucić winy na długą podróż, ponieważ w stronę Świnoujścia podopieczni Rafała Góraka wyruszyli już w czwartek, a wczoraj odbyli rozruch.
Nastroje przy Bukowej nie są najlepsze. Właściciel klubu skonfliktowany jest z kibicami i otwarcie mówi o chęci pozbycia się akcji. Chętnych na razie nie widać, a w mediach pojawiła się informacja o możliwym wycofaniu zespołu z rozgrywek...
W dodatku GKS, mimo wszystko dość niespodziewanie, przegrał u siebie na wiosenną inaugurację z Ruchem Radzionków, przez co w dalszym ciągu przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie dwa punkty.
Piłkarze i sztab szkoleniowy dokładnie przeanalizowali porażkę z "Cidrami". I do jakich wniosków doszli? - Że oddaliśmy 20 strzałów na bramkę rywala, a strzeliliśmy tylko jednego gola. Obyśmy zawsze sobie stwarzali tyle sytuacji podbramkowych, ale żebyśmy też potrafili tak uderzyć, by zaskoczyć rywala - mówi trener Górak.
Nie najlepsze humory panują też w drużynie Floty. Zespół z wyspy Uznam wrócił przed tygodniem z Łęcznej z bagażem pięciu bramek, a ostatni raz wygrał... pięć miesięcy temu, z ostatnią w tabeli Olimpią Elbląg. Od tamtego momentu podopieczni Krzysztofa Pawlaka zdobyli trzy punkty w sześciu meczach i spadli w tabeli z drugiego na ósme miejsce.
Do składu GKS-u powraca po pauzie za żółte kartki Damian Chmiel, ale za to z tego samego powodu wypadł Przemysław Pitry. Wciąż nie w pełni sił po przebytych urazach są Marcin Pietroń oraz Tomasz Rzepka. Wykluczony jest występ Grzegorza Goncerza, który kilka dni temu przeszedł ponową operację zespolenia piątej kości śródstopia.
Flota Świnoujście - GKS Katowice
sobota, 16:00
sędziuje: Marek Karkut (Warszawa)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku