Robert Moskal: On jest w pewnym sensie symbolem GKS-u Katowice

05.03.2011
- Niestety, tutaj podgrzewanej płyty nie ma i warunki do gry będą ciężkie - mówi Robert Moskal, trener Dolcanu Ząbki, który jutro postara się ograć GKS Katowice, swojego byłego pracodawcę.
Jeszcze kilka miesięcy temu Moskal pracował na Bukowej. W trakcie rundy jesiennej przejął zaś zespół z Ząbek i już niedługo potem miał zamiar wyciągnąć z GieKSy jednego z jej kluczowych zawodników. Chodziło o Adriana Napierałę.

- Był co prawda moment, w którym zawodnik nie miał jeszcze przedłużonej umowy z GKS-em, ale domyślałem się, że skończy się jednak przedłużeniem. Adrian jest w pewnym sensie symbolem klubu w obecnej chwili - uważa trener Dolcanu.

Jak komentuje warunki, w których przyjdzie zagrać zespołom? - Co do boiska, robi się wszystko, aby ta murawa była przygotowana. Ooczywiście na miarę możliwości, bo w nocy są przymrozki, "puszczają" dopiero około dwunastej. Niestety, tutaj podgrzewanej płyty nie ma i warunki do gry będą ciężkie - przyznaje.
źródło: Magazyn Bukowa

Przeczytaj również