Robert Moskal: Jeśli ktoś boi się grać w piłkę, to niech w ogóle nie gra

06.05.2010
- Jak ktoś nie próbuje grać do przodu, to mam do niego pretensje albo przestanę je mieć, bo miejsca dla takiego piłkarza w kadrze nie będzie - podkreśla Robert Moskal, trener GKS-u Katowice.
Miało być tak: kilku młodych piłkarzy GKS-u Katowice gra na tle IV-ligowej Polonii Łaziska Górne dobre spotkanie i tym samym daje Robertowi Moskalowi szersze pole manewru przy ustalaniu kadry na mecz z Motorem Lublin. Niewiele jednak z tego wyszło... Dla większości zawodników, którzy wczorajszym meczem mogli sporo ugrać, byłoby lepiej, gdyby szkoleniowiec nie okazał się w tym przypadku pamiętliwy.

Przeczytaj relację z meczu GKS Katowice - Polonia Łaziska Górne 0-2 >

- Niektórzy uzmysłowili sobie, jak wiele brakuje im jeszcze do I-ligowego poziomu - przyznaje trener katowiczan. Czego brakowało im najbardziej? - Odwagi. Jeśli zawodnik boi się grać w piłkę, to niech w ogóle nie gra. No bo skoro nie ma zamiaru wdawać się w pojedynki "jeden na jeden", to w jaki sposób chce wygrać mecz? - zapytuje Moskal.

I ma się nad czym zastanawiać, bo na pomoc "młodych wilczków" liczył szczególnie. Wszystko za sprawą problemów, z jakimi borykają się podstawowi gracze. Wiadomo na pewno, że przeciw drużynie z Lublina nie wystąpi Adrian Napierała, który musi odpokutować nadmiar żółtych kartek. Kłopoty ze zdrowiem mają Paweł Buśkiewicz i Piotr Plewnia.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również