Rezerwowy bramkarz GieKSy zdoła zastąpić Łukasza Budziłka?

04.09.2013
Po czerwonej kartce, jaką ukarany został Łukasz Budziłek w meczu z Górnikiem Łęczna do bramki GKS-u Katowice wskoczył debiutant Rafał Dobroliński. Golkiper został pozyskany tego lata z UKP Zielona Góra.
GKS Katowice wysoko przegrał w debiucie Kazimierza Moskala na ławce trenerskiej z Górnikiem Łęczna (0-3). Duży wpływ na ten fakt miała kontrowersyjna czerwona kartka, jaką ukarany został Łukasz Budziłek i przez blisko godzinę GieKSa musiała grać w dziesiątkę przeciwko jedenastu łęcznian.

Na skutek przełożonej potyczki z Arką Gdynia teraz katowiczan czeka dwutygodniowa przerwa. - Fajnie, że jest teraz dla nas dwutygodniowa przerwa. Możemy dłużej pod okiem nowego szkoleniowca szlifować elementy taktyczne oraz stałe fragmenty. Mam nadzieję, że to w przyszłości zaowocuje wygranymi - mówi Rafał Dobroliński, rezerwowy golkiper GKS-u, który zastąpi "Budziła" w najbliższych potyczkach.

Na Bukową 24-latek trafił latem z UKP Zielona Góra. Swojego debiutu - z powodu okoliczności i wyniku - nie mógł jednak zaliczyć do udanych. - Nie takiego debiutu chciałem. To przykre, że Łukasz został usunięty z boiska. Zobaczymy ile jego pauza potrwa. Muszę go zastąpić, łatwo nie będzie. Przy Bukowej urósł on do rangi bohatera i ciężko mi będzie sprostać oczekiwaniom kibiców - przyznaje przed pierwszym występem przed własną publicznością gracz GieKSy.

Przed meczem z Energetykiem ROW Rybnik GKS rozegra jeszcze mecz sparingowy ze Śląskiem Wrocław. - Chcemy sprawdzić to,  co wypracujemy do soboty. Warto sprawdzić się z wyżej notowanym rywalem. Jest to potrzebne, musimy uczyć się od lepszych. Oby udało nam się wyciągnąć wnioski z tej sobotniej lekcji - puentuje gracz drużyny z Bukowej.
źródło: gkskatowice.eu

Przeczytaj również