Rewanż nie udał się, ale na pochwały zasłużyli
19.11.2017
- Jestem tutaj po raz trzeci i pierwszy raz nie udało mi się wygrać - przyznał po meczu w Siedlcach trener GKS-u Katowice. Mimo straty dwóch punktów na terenie zespołu, który tylko raz wygrał przed własną publicznością, Piotr Mandrysz nie krytykował swoich piłkarzy.
- Rozegraliśmy dobre spotkanie. Mimo niskiej temperatury i nie najlepszej jakości boiska, mecz toczony był w szybkim tempie. Może nie było dużo sytuacji, ale było duże tempo gry. Połowicznie cieszy nas remis, bo przyjechaliśmy z nastawieniem zrewanżowania się gospodarzom za porażkę w pierwszej rundzie. Nie udało się, ale muszę pochwalić zespół. Mimo problemów kadrowych piłkarze stanęli na wysokości zadania i do końca dążyliśmy do wygrania tego spotkania - powiedział Mandrysz.
Nie obyło się bez kontrowersji. - Nie oceniam, czy karne były słuszne, bo z mojej perspektywy nie widziałem, ale jak to mówią, skoro sędzia gwizdnął, to chyba były. Według mnie była jedna kontrowersja, czyli atak Misztala poza polem karnym na wychodzącym zawodniku. Muszę to zobaczyć na spokojnie, z ławki wyglądało to na czerwoną kartkę - skomentował trener GKS-u. Bramkarz Pogoni otrzymał tylko żółtą kartkę.
- Rozegraliśmy dobre spotkanie. Mimo niskiej temperatury i nie najlepszej jakości boiska, mecz toczony był w szybkim tempie. Może nie było dużo sytuacji, ale było duże tempo gry. Połowicznie cieszy nas remis, bo przyjechaliśmy z nastawieniem zrewanżowania się gospodarzom za porażkę w pierwszej rundzie. Nie udało się, ale muszę pochwalić zespół. Mimo problemów kadrowych piłkarze stanęli na wysokości zadania i do końca dążyliśmy do wygrania tego spotkania - powiedział Mandrysz.
Nie obyło się bez kontrowersji. - Nie oceniam, czy karne były słuszne, bo z mojej perspektywy nie widziałem, ale jak to mówią, skoro sędzia gwizdnął, to chyba były. Według mnie była jedna kontrowersja, czyli atak Misztala poza polem karnym na wychodzącym zawodniku. Muszę to zobaczyć na spokojnie, z ławki wyglądało to na czerwoną kartkę - skomentował trener GKS-u. Bramkarz Pogoni otrzymał tylko żółtą kartkę.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku