Remis przy pustych trybunach

11.10.2015
Podziałem punktów zakończył się mecz GieKSy ze Stomilem Olsztyn, mimo że to goście dwukrotnie wychodzili na prowadzenie
Rafał Rusek/pressfocus.pl
Przez skandaliczną decyzję wojewody śląskiego Piotra Litwy o zamknięciu stadionu, meczu nie mogli zobaczyć kibice GKS-u. Dzięki temu zamiast piłkarskiego święta (klub przygotował promocyjne ceny biletów, kibice przeprowadzali szereg akcji mobilizacyjnych, mieli pojawić się również fani gości) mieliśmy atmosferę meczu sparingowego. Cisza, puste trybuny i zerowy dochód ze sprzedaży biletów to konsekwencja kary wydanej przez wojewodę. Za jakiś czas kibice i tak wrócą na trybuny, więc gdzie tu sens, gdzie logika takiego karania?

Wróćmy jednak do piłki. Obowiązkowym punktem spotkań przy Bukowej staje się powoli gol zdobywany przez… byłego zawodnika GKS-u. W tym sezonie do bramki GieKSy trafiali już Bartosz Sobotka (Sandecja), Tomasz Wróbel(Rozwój) a wczoraj gola zdobył inny były gracz GKS-u Rafał Kujawa, który wyprowadził Stomil na prowadzenie 1-0 po indywidualnej akcji (przy asyście fatalnie ustawionych obrońców GieKSy) i pewnym strzale w lewy róg bramki strzeżonej przez Dobrolińskiego.

GieKSa wyrównała tuż przed przerwą, a gola z karnego zdobył Grzegorz Goncerz. Doprowadzenie do remisu nie zamazało jednak fatalnego obrazu gry prezentowanego przez katowicki zespół. Nie pomógł również Bartosz Iwan, który w przerwie zastąpił Filipa Burkhardta.

Najważniejsze momenty drugiej części gry wydarzyły się pomiędzy 59 a 62 minutą meczu.

Najpierw po strzale z dystansu drugą bramkę dla gości zdobył  Meskhiia, a trzy minuty później po bardzo dobrym dośrodkowaniu Rafała Pietrzaka golem odpowiedział Paweł Szołtys.

Po golu młodego Szołtysa nie działo się zbyt wiele. Czerwoną kartkę zobaczył natomiast obrońca GieKSy Rafał Pietrzak. Strata tego zawodnika z pewnością będzie dla trenera Brzęczka sporym problemem w kolejnych dwóch meczach.

Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2 i trudno powiedzieć, by taki wynik zadowolił którąś z drużyn. Remis nie zadowolił również kibiców GieKSy, którzy tradycyjnie już dopingowali swoich zawodników spod bram stadionu przy Bukowej.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Marcin Gruszczyński

Przeczytaj również