Raz, dwa, trzy - GieKSa znowu na fali!
08.04.2017
"Róg, róg, róg - gol, gol, gol" zwykli krzyczeć piłkarscy kibice gdy ich ulubieńcy ustawiają piłkę w narożniku boiska. W sobotni wieczór w Puławach pierwszą połowę ustawiły właśnie kornery w wykonaniu katowiczan. W 17. minucie dośrodkowywał Alan Czerwiński a wynik uderzeniem z pierwszej piłki otworzył Mateusz Kamiński. 10 minut później wrzutkę z rogu głową przedłużył Oliver Praznovsky, a z najbliższej odległości piłkę do siatki Nazara Penkoveca wpakował Grzegorz Goncerz.
Popularny "Gonzo" czwartym golem w trzecim meczu z rzędu praktycznie zakończył emocje w pierwszej części spotkania. Goście usatysfakcjonowani wynikiem uspokoili grę, gospodarze nie mili pomysłu na sforsowanie dobrze funkcjonującej defensywy Katowic. Już po zmianie stron wynik meczu ustalił Mikołaj Lebedyński. Napastnik, który w przerwie zmienił Armina Cerimagicia dobijał silne uderzenie Tomasza Foszmańczyka obroniony przez golkipera Wisły. Puławianie byli kompletnie bezradni wobec dobrej gry przyjezdnych. W samej końcówce gospodarzy mógł dobić jeszcze Paweł Mandrysz, ale przegrał pojedynek z Penkovecem.
Podopieczni trenera Jerzego Brzęczka odnoszą wysokie zwycięstwo na drugim z rzędu wyjeździe. Poprzedni rozbili w Pruszkowie Znicz aż 4:1. W kolejnym, hitowo zapowiadającym się starciu katowiczanie będą podejmować Miedź Legnica. Po 25 spotkaniach "GieKSa" jest druga w tabeli, a do prowadzącej Chojniczanki traci zaledwie punkt.
Popularny "Gonzo" czwartym golem w trzecim meczu z rzędu praktycznie zakończył emocje w pierwszej części spotkania. Goście usatysfakcjonowani wynikiem uspokoili grę, gospodarze nie mili pomysłu na sforsowanie dobrze funkcjonującej defensywy Katowic. Już po zmianie stron wynik meczu ustalił Mikołaj Lebedyński. Napastnik, który w przerwie zmienił Armina Cerimagicia dobijał silne uderzenie Tomasza Foszmańczyka obroniony przez golkipera Wisły. Puławianie byli kompletnie bezradni wobec dobrej gry przyjezdnych. W samej końcówce gospodarzy mógł dobić jeszcze Paweł Mandrysz, ale przegrał pojedynek z Penkovecem.
Podopieczni trenera Jerzego Brzęczka odnoszą wysokie zwycięstwo na drugim z rzędu wyjeździe. Poprzedni rozbili w Pruszkowie Znicz aż 4:1. W kolejnym, hitowo zapowiadającym się starciu katowiczanie będą podejmować Miedź Legnica. Po 25 spotkaniach "GieKSa" jest druga w tabeli, a do prowadzącej Chojniczanki traci zaledwie punkt.
Wisła Puławy - GKS Katowice 0:3 (0:2)
0:1 - Kamiński 17'
0:2 - Goncerz 27'
0:3 - Lebedyński 67'
Wisła: Penkovec - Sedlewski (86' Hiszpański), Pielach, Żemło, Łytwyniuk, Smektała, Maksymiuk, Kolehmainen, Szczotka (68' Patejuk), Darmochwał (82' Nowak), Idzik. Trener:
GKS: M.Abramowicz – Czerwiński, Kamiński, Prażnovsky, Frańczak – Cerimagić (46' Lebedyński), Sapała, Zejdler, Foszmańczyk, Jóźwiak (60' Mandrysz) – Goncerz (73' Prokić). Trener: Jerzy Brzęczek.
Sędzia: Marek Opaliński (Legnica)
Żółte kartki: Idzik, Sedlewski, Maksymiuk (Wisła), Zejdler, Lebedyński (GKS) 0:3 - Lebedyński 67'
Wisła: Penkovec - Sedlewski (86' Hiszpański), Pielach, Żemło, Łytwyniuk, Smektała, Maksymiuk, Kolehmainen, Szczotka (68' Patejuk), Darmochwał (82' Nowak), Idzik. Trener:
GKS: M.Abramowicz – Czerwiński, Kamiński, Prażnovsky, Frańczak – Cerimagić (46' Lebedyński), Sapała, Zejdler, Foszmańczyk, Jóźwiak (60' Mandrysz) – Goncerz (73' Prokić). Trener: Jerzy Brzęczek.
Sędzia: Marek Opaliński (Legnica)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku