Rafał Górak: Zawodnicy zaczęli sobie w szatni skakać do oczu
23.09.2012
Pierwsza połowa w wykonaniu zespołu z Katowic była bardzo słaba. Polonia zasłużenie prowadziła 2-1 i wszystko wskazywało na to, że wywiezie z Bukowej komplet punktów.
- Oba kluby są w trudnej sytuacji. Przed meczem wydawało się jednak, że to GKS powinien zdecydowanie wygrać to spotkanie. Rzeczywistość okazała się inna. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo słaba - przyznał szkoleniowiec GieKS-y.
Męskie rozmowy w przerwie dały efekt. - Do tego dobre zmiany i przechyliliśmy szalę na swoją korzyść - odetchnął Rafał Górak. Dostał on swego rodzaju wotum zaufania od Przemysława Pitrego, który po jednej ze strzelonych bramek pobiegł w kierunku ławki rezerwowych i uścisnął dłoń trenera.
- Życzę Piotrowi Pierścionkowi, byśmy obaj zdołali utrzymać w I lidze kluby z tak piękną przeszłością - dodał Rafał Górak na konferencji prasowej.
- Oba kluby są w trudnej sytuacji. Przed meczem wydawało się jednak, że to GKS powinien zdecydowanie wygrać to spotkanie. Rzeczywistość okazała się inna. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo słaba - przyznał szkoleniowiec GieKS-y.
Męskie rozmowy w przerwie dały efekt. - Do tego dobre zmiany i przechyliliśmy szalę na swoją korzyść - odetchnął Rafał Górak. Dostał on swego rodzaju wotum zaufania od Przemysława Pitrego, który po jednej ze strzelonych bramek pobiegł w kierunku ławki rezerwowych i uścisnął dłoń trenera.
- Życzę Piotrowi Pierścionkowi, byśmy obaj zdołali utrzymać w I lidze kluby z tak piękną przeszłością - dodał Rafał Górak na konferencji prasowej.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku