Rafał Górak: Zaskoczony jestem metamorfozą Grzegorza Goncerza
23.09.2014
Goncerz w dziewięciu meczach I ligi zdobył dziewięć goli. Na listę strzelców nie wpisywał się tylko w meczach, w których GieKSa w ogóle nie zdobyła bramki. W ostatni weekend dwukrotnie pokonał bramkarza Pogoni Siedlce, po raz kolejny zostając bohaterem spotkania.
- Zaskoczony jestem metamorfozą Goncerza. Ukłon dla trenera Kazimierza Moskala, że znalazł pozycję, na której Grzesiek świetnie się odnalazł - chwali były trener GieKSy, Rafał Górak. U niego ten gracz nie strzelał. - Przyznam szczerze, że w okresie mojej pracy przy Bukowej właściciwe ani razu nie spróbowałem "Gonza" w ataku. Miałem wtedy zawodników bardziej - moim zdaniem - nadających się do roli egzekutorów - tłumaczy.
Goncerz jest jak na razie najskuteczniejszym zawodnikiem I ligi. Na koronę króla strzelców jednak się nie napala. - Dla mnie ważniejsze jest, że w kolejnej bramki pomagają w zdobywaniu punktów przez zespół - podkreśla. Jak na razie jego bramki mają przełożenie na pozycję ligową. - Coraz lepiej to wygląda w tabeli, ale jesteśmy dalecy od hurraoptymizmu. Wciąż jeszcze jest nad czym pracować - mówi.
Przed nadmiernym optymizmem przestrzega też legenda klubu. - Pamiętajmy o tym, że jedna osoba nie czyni jeszcze zespołu. A grę chłopaków, zwłaszcza u siebie, naprawdę ciężko się ogląda - przyznaje Gerard Rother.
- Zaskoczony jestem metamorfozą Goncerza. Ukłon dla trenera Kazimierza Moskala, że znalazł pozycję, na której Grzesiek świetnie się odnalazł - chwali były trener GieKSy, Rafał Górak. U niego ten gracz nie strzelał. - Przyznam szczerze, że w okresie mojej pracy przy Bukowej właściciwe ani razu nie spróbowałem "Gonza" w ataku. Miałem wtedy zawodników bardziej - moim zdaniem - nadających się do roli egzekutorów - tłumaczy.
Goncerz jest jak na razie najskuteczniejszym zawodnikiem I ligi. Na koronę króla strzelców jednak się nie napala. - Dla mnie ważniejsze jest, że w kolejnej bramki pomagają w zdobywaniu punktów przez zespół - podkreśla. Jak na razie jego bramki mają przełożenie na pozycję ligową. - Coraz lepiej to wygląda w tabeli, ale jesteśmy dalecy od hurraoptymizmu. Wciąż jeszcze jest nad czym pracować - mówi.
Przed nadmiernym optymizmem przestrzega też legenda klubu. - Pamiętajmy o tym, że jedna osoba nie czyni jeszcze zespołu. A grę chłopaków, zwłaszcza u siebie, naprawdę ciężko się ogląda - przyznaje Gerard Rother.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku