Rafał Górak: Salt z radości nie będę wyczyniał...

30.09.2012
GKS Katowice rozegrał w Nowym Sączu najlepszy mecz w tym sezonie. - Chciałbym oglądać częściej tak grający GKS. Jeśli tak się stanie, będziemy mieli sporo pociechy z jego gry - stwierdził trener Rafał Górak.
Szkoleniowiec zespołu z Bukowej miał powody do radości. - Wreszcie wygraliśmy na wyjeździe. Ale salt z radości nie będę wyczyniał. Czekają nas teraz trzy spotkania u siebie, musimy pracować z pokorą - mówił.

Ludzi na co dzień opisujących GKS ciekawiło, skąd tak nagła metamorfoza gry. Katowiczanie w Nowym Sączu rozegrali ponoć wyborną drugą połowę. - Za to kochamy piłkę nożną - mówił Rafał Górak. A konkretnie? - Udało się nam wyeliminować błędu, które popełnialiśmy we wcześniejszych meczach. Wielkiej filozofii nie ma. Czasem między grą dobrą a słabą jest cienka różnica, decydują detale - podkreślał i wskazał, że w meczu z Polonią Bytom jego zawodnicy masowo tracili piłkę po wyrzutach z autu. W meczu z Sandecją już to się nie zdarzało.

Zły był z kolei trener Sandecji. - Myślałem, że mój zespół pokaże choć wolę walki i charyzmę - mówił Jarosław Araszkiewicz. - Nawet nie rozpoczęliśmy drugiej połowy, a straciliśmy bramkę i całkowicie zeszło z nas powietrze - dodał.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również