Rafał Górak ponownie ma problemy kadrowe. Tym razem w defensywie

26.10.2012
Najbliższe spotkanie GKS-u Katowice można nazwać pojedynkiem dwóch drużyn, które zawodzą. - Liczyłem, że Arka Gdynia będzie jednym z kandydatów do awansu - mówi trener Rafał Górak.
Za kartki w spotkaniu z Arką będzie musiał pauzować Adrian Napierała. Jan Belianczin wciąż nie doszedł do pełni zdrowia po zerwaniu mięśnia przywodziciela, a Jacek Kowalczyk ciągle jest zawieszony. Na środku obrony będzie więc musiał zagrać Damian Kaciczak, który ostatni raz zagrał w spotkaniu z Miedzią Legnica. GieKSa przegrała wtedy u siebie 0-2.

Gdynianie zajmują obecnie dziewiąte miejsce w I lidze i ma tylko cztery "oczka" więcej od katowiczan. - Liczyłem, że Arka będzie jednym z kandydatów do awansu, mając na tym etapie rozgrywek znacznie więcej punktów - przyznaje trener. - My jednak patrzymy przede wszystkim na siebie. A prawda jest taka, że i w tym przypadku spodziewałem się większej liczby punktów po 13 kolejkach - dodaje Górak.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również