Rafał Górak: Pierwsza połowa była naszą najsłabszą, jaką widziałem
03.09.2011
- Jestem rozczarowany. Mamy ogromne problemy. Pierwsza połowa była naszą najsłabszą, jaką widziałem. Muszę wyciągnąć z tej porażki wiele wniosków - powiedział trener GKS-u Katowice.
Dużo się mówi o problemach finansowych GKS-u. Piłkarze od czterech miesięcy nie otrzymują pensji. Czy to może mieć wpływ na słabą postawę graczy z Bukowej? - To jest problem, a na ile może wpływać na postawę zawodników? Jako piłkarz grałem w klubach, w których były podobne kłopoty. Zaciskałem wtedy zęby i walczyłem. Żeby być dobrze zrozumianym, nie szukam usprawiedliwień naszej dzisiejszej postawy - podkreślił Górak.
Wkrótce sytuacja płacowa ma zostać poprawiona. - Działacze nas zapewniają, że do połowy września wszystko zostanie wyrównane. Bardzo w to wierzę. Mowa o czterech miesiącach, więc to już poważna rzecz - zaznaczył trener GKS-u.
W o wiele lepszym humorze był szkoleniowiec Kolejarza. - Jestem bardzo szczęśliwy, bo wygrać na takim ciężkim terenie nie jest łatwo. Te punkty cieszą nas podwójnie, bo zdobyliśmy je po porażce u siebie. Wiedzieliśmy, że kluczem do sukcesu na Bukowej jest uniemożliwienie szybkiej gry gospodarzom. Nie byliśmy tyle lepsi, co skuteczniejsi. Tak w defensywie, jak i w ataku. Wytrącaliśmy rywala z uderzenia. Bałem się, że chłopcy tego tempa nie wytrzymają, ale dali rade. I to po mimo tego, że graliśmy końcówkę w osłabieniu - przypomniał Cecherz.
Dużo się mówi o problemach finansowych GKS-u. Piłkarze od czterech miesięcy nie otrzymują pensji. Czy to może mieć wpływ na słabą postawę graczy z Bukowej? - To jest problem, a na ile może wpływać na postawę zawodników? Jako piłkarz grałem w klubach, w których były podobne kłopoty. Zaciskałem wtedy zęby i walczyłem. Żeby być dobrze zrozumianym, nie szukam usprawiedliwień naszej dzisiejszej postawy - podkreślił Górak.
Wkrótce sytuacja płacowa ma zostać poprawiona. - Działacze nas zapewniają, że do połowy września wszystko zostanie wyrównane. Bardzo w to wierzę. Mowa o czterech miesiącach, więc to już poważna rzecz - zaznaczył trener GKS-u.
W o wiele lepszym humorze był szkoleniowiec Kolejarza. - Jestem bardzo szczęśliwy, bo wygrać na takim ciężkim terenie nie jest łatwo. Te punkty cieszą nas podwójnie, bo zdobyliśmy je po porażce u siebie. Wiedzieliśmy, że kluczem do sukcesu na Bukowej jest uniemożliwienie szybkiej gry gospodarzom. Nie byliśmy tyle lepsi, co skuteczniejsi. Tak w defensywie, jak i w ataku. Wytrącaliśmy rywala z uderzenia. Bałem się, że chłopcy tego tempa nie wytrzymają, ale dali rade. I to po mimo tego, że graliśmy końcówkę w osłabieniu - przypomniał Cecherz.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku