Rafał Górak o GKS-ie Katowice: O kryzysie nie ma co mówić
28.03.2014
W pierwszych trzech spotkaniach w tym roku GKS Katowice zdobył tylko jeden punkt. Mało jak na zespół, który zamierza walczyć o ekstraklasę... - Myślę, że o kryzysie nie ma co mówić. Na pewno nie wyszedł mecz z Okocimskim Brzesko i jest to suchy fakt. Punkt zdobyty w trzech pojedynkach na pewno na kolana nie powala, ale myślę, że w Katowicach szybko wszystko poukładają i już w następnym meczu GieKSa sięgnie po zwycięstwo - zapowiada Rafał Górak, poprzedni szkoleniowiec drużyny z Bukowej.
Pewnym promykiem nadziei na lepsze jutro było spotkanie z GKS-em Bełchatów, w którym GieKSa zaprezentowała się już lepiej niż w dwóch poprzednich potyczkach. Zwłaszcza w drugiej połowie, w której katowiczanie zdominowali rywala.
- Mecz pokazał, że żadnej różnicy poziomów między tymi drużynami nie ma. Są to czołowe zespoły tej ligi i wydarzenia boiskowe to pokazały. Bełchatów w pierwszej połowie grał dobrze poukładaną piłkę, ale żywiołowe kontrataki GKS-u Katowice stwarzały gościom sporo problemów. Na boisku wyszedł remis i myślę, że jest on sprawiedliwy. Szkoda dwóch pierwszych spotkań, bo w Nowym Sączu też można było zdobyć punkty - wspomina obecny trener BKS-u Stal Bielsko-Biała.
Jutro GKS zmierzy się w Legnicy z Miedzią, która w tym roku odniosła tylko jedno zwycięstwo - z Okocimskim Brzesko. W dodatku gospodarze będą mieli w nogach wtorkowy pojedynek Pucharu Polski, w którym to walczyli - przez 120 minut - z Arką Gdynia.
- Oglądałem ostatnio Miedź i na pewno katowiczan czeka bardzo ciężkie zadanie. Legnicka drużyna opiera się na kilku bardzo dobrych, doświadczonych zawodnikach. W GKS-ie też zawodników z dużym bagażem doświadczeń nie brakuje i ten bilans w mojej opinii będzie równy. O wyniku będzie według mnie decydowała dyspozycja dnia - uważa Górak.
22. kolejka I ligi
29 marca 2014 r. (sobota, godzina 17:30)
Miedź Legnica - GKS Katowice
Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz)
Pewnym promykiem nadziei na lepsze jutro było spotkanie z GKS-em Bełchatów, w którym GieKSa zaprezentowała się już lepiej niż w dwóch poprzednich potyczkach. Zwłaszcza w drugiej połowie, w której katowiczanie zdominowali rywala.
- Mecz pokazał, że żadnej różnicy poziomów między tymi drużynami nie ma. Są to czołowe zespoły tej ligi i wydarzenia boiskowe to pokazały. Bełchatów w pierwszej połowie grał dobrze poukładaną piłkę, ale żywiołowe kontrataki GKS-u Katowice stwarzały gościom sporo problemów. Na boisku wyszedł remis i myślę, że jest on sprawiedliwy. Szkoda dwóch pierwszych spotkań, bo w Nowym Sączu też można było zdobyć punkty - wspomina obecny trener BKS-u Stal Bielsko-Biała.
Jutro GKS zmierzy się w Legnicy z Miedzią, która w tym roku odniosła tylko jedno zwycięstwo - z Okocimskim Brzesko. W dodatku gospodarze będą mieli w nogach wtorkowy pojedynek Pucharu Polski, w którym to walczyli - przez 120 minut - z Arką Gdynia.
- Oglądałem ostatnio Miedź i na pewno katowiczan czeka bardzo ciężkie zadanie. Legnicka drużyna opiera się na kilku bardzo dobrych, doświadczonych zawodnikach. W GKS-ie też zawodników z dużym bagażem doświadczeń nie brakuje i ten bilans w mojej opinii będzie równy. O wyniku będzie według mnie decydowała dyspozycja dnia - uważa Górak.
22. kolejka I ligi
29 marca 2014 r. (sobota, godzina 17:30)
Miedź Legnica - GKS Katowice
Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku