Rafał Górak nie patrzył, jak Przemysław Pitry wykonuje rzut karny

02.09.2012
- Dwie ostatnie jedenastki tutaj oglądałem, teraz pozwoliłem sobie nie patrzeć. To są emocje - tłumaczył Rafał Górak. Nerwy były zbędne, gdyż Przemysław Pitry mocnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce.
W tym sezonie rzutu karnego nie wykorzystał Mateusz Kamiński w spotkaniu z Łódzkim Klubem Sportowym. GKS tamto spotkanie przegrał. Wczoraj w końcu zainkasował komplet punktów.

- Długo czekałem, aby nam w końcu pogratulowano - odetchnął Rafał Górak na konferencji prasowej. - Rozegraliśmy bardzo solidne, I-ligowe zawody - chwalił swoich zawodników.

Nie miał zadowolonej miny Przemysław Cecherz. - Mam olbrzymie pretensje do swojego zespołu za pierwszą połowę. Zadecydowały indywidualne błędy, szczególnie w ataku pozycyjnym - narzekał.

Odniósł się również do postawy Dawida Szufryna, który najpierw nie upilnował Przemysława Pitrego przy rzucie rożnym, a następnie sfaulował zawodnika GKS-u i został usunięty z boiska. - Szkoda mi Dawida, bo to ambitny, młody zawodnik. Niepotrzebnie jednak faulował, można było puścić tą drugą akcję - ocenił.

Cecherz został również zapytany o plotki dotyczące tego, iż miał zostać trenerem KP Katowice. - Niech z "nowotworami" pracują chirurdzy. Najważniejsze, że z trenerem Górakiem wszystko sobie w tym temacie wyjaśniliśmy - odpowiedział trener Kolejarza.
źródło: SportSlaski.pl / gkskatowice.eu

Przeczytaj również