Rafał Górak: Mógłby nam przywieźć Drogbę, a i tak byśmy go nie chcieli

21.01.2013
Jewhen Radionow spisał się słabo, ale na zgrupowanie GKS-u Katowice pojechał. Frank Adu Kwame spodobał się, ale z I-ligowcem kontraktu nie podpisze. GieKSa nie ma zimą szczęścia do testowanych...
Po sparingu z Puszczą Niepołomice sztab szkoleniowy GKS-u Katowice zadecydował, że spośród testowanych na zgrupowanie pojadą Jewhen Radionow i Damian Nowak. Ten pierwszy znalazł się w kadrze, mimo że zaprezentował się słabo. - Na jego szczęście jeszcze przed rozpoczęciem meczu ustaliliśmy, że na pokazanie się otrzyma od nas kilka dni - mówi trener Rafał Górak.

Wczoraj do zespołu dołączyli także Dawid Szwarga i Jarosław Ratajczak, który w Katowicach może zastąpić Franka Adu Kwame. Zawodnik LZS-u Piotrówka tak spodobał się trenerom, że chcieli z nim podpisać kontrakt. Ten jednak, jak już informowaliśmy, pojawił się na zajęciach Piasta Gliwice.

Katowiczanie są oburzeni zachowaniem prezesa LZS-u, Ireneusza Strychacza, który miał nie poinformować o tym, że zabiera zawodnika do Gliwic. - Trudno mi rozmawiać o tak niekompetentnym człowieku. Poczuliśmy się tą sytuacją mocno dotknięci. Jak ktoś się ze mną wita i oddaje pod moją opiekę zawodnika, to chciałbym, żeby się ze mną pożegnał, gdy go zabiera - komentuje Górak.

Trener katowiczan liczy jeszcze, że Kwame nie sprawdzi się w Piaście i będzie mógł wrócić do GKS-u. Z prezesem Strychaczem współpracować jednak nie chce. - Mógłby nam jutro przywieźć choćby Didiera Drogbę, a i tak byśmy go nie chcieli - przyznaje szkoleniowiec.
źródło: SPORT

Przeczytaj również