Radomiak - GKS Katowice 1:0. Wyrzucił ich klub "Pana Sławka"
22.07.2016
Wydarzenie
Kontrowersja? Na 20 minut przed końcem spotkania, Leandro padł w polu karnym. Piłkarz Radomiaka domagał się odgwizdania rzutu karnego, jednak sędzia Michał Mularczyk uznał, że zawodnik symulował i pokazał mu żółtą kartkę. Jako że było to drugie takie upomnienie, gracz musiał opuścić boisko. Tuż po tym katowiczanie ruszyli do ataków, wstawili nawet napastnika za obrońcę. Nie przyniosło to jednak efektu. Co więcej, gospodarze fragmentami grali tak, jakby to nie oni grali o jednego mniej.
Bohater
Pewnie gdyby GieKSa jednak wykorzystała grę w przewadze, to Leandro powędrowałby do rubryki piętro niżej. Fakt jest jednak taki, że to on wywalczył na początku spotkania rzut karny, gdy po jego uderzeniu ręką w polu karnym zagrał Damian Garbacik. Zawodnik celnie uderzył z 11 metrów. Jak się później okazało - był to strzał na wagę awansu do 1/16 finału Pucharu Polski.
Rozczarowanie
GKS Katowice nie powtórzy wyczynu z poprzedniego sezonu, kiedy to awansował do 1/8 finału Pucharu Polski. Wtedy była okazja zmierzyć się z ekipą z Ekstraklasy (Cracovią, 1:3). Teraz podopieczni trenera Jerzego Brzęczka mogą się skupić na walce o to, by zespołami z elity nie mierzyć się wyłącznie przez Puchar. Wolelibyśmy jednak, by więcej naszych drużyn było losowanych w 1/16 w poniedziałek na Stadionie Narodowym...
Co ciekawego?
- W drugiej połowie działo się dużo więcej ciekawego. Tuż po wznowieniu gry Maciej Bębenek wyłożył piłkę Andrei Prokiciowi, który był bliski zdobycia wyrównującego gola. Świetnie spisał się jednak bramkarz Piotr Banasiak.
- Po chwili wykazał się także golkiper GieKSy, który uratował zespół po uderzeniu Szymona Stanisławskiego z rzutu wolnego.
- Kwadrans przed końcem spotkania na boisku pojawił się Mateusz Stąporski. Zawodnik swój debiut w Radomiaku mógł uczcić golem - i to chwilę po wejściu. Zmarnował jednak wyborną sytuację.
- W doliczonym czasie w pole karne Radomiaka - przy rzucie rożnym - powędrował Sebastian Nowak, który w barwach Termaliki Bruk-Bet Nieciecza zdobył gola w podobnej sytuacji.
- Sebastian Nowak, Damian Garbacik, Dawid Abramowicz, Bartłomiej Kalinkowski, Andreja Prokić, Eryk Sobków - w wyjściowym składzie GieKSy znalazło się miejsce dla sześciu nowych zawodników. Grzegorza Goncerza nie było nawet na ławce rezerwowych. Nie chodziło jednak o kontuzję, ale o... pauzę za kartki z poprzednich rozgrywek.
- Trenerem drużyny z Radomia jest Verner Liczka, były szkoleniowiec m.in. Górnika Zabrze.
- Prezesem Radomiaka jest Sławomir Stempniewski - były przewodniczący zarządu Kolegium Sędziów PZPN, a obecnie także ekspert do spraw kontrowersji sędziowskich w programie "Liga+ Extra".
- Dobra frekwencja w Radomiu. Już w przedsprzedaży poszło grubo ponad tysiąc biletów na spotkanie z GieKSą.
- W poprzednim sezonie GieKSa zaszła do 1/8 finału Pucharu Polski. Przegrała wtedy z Cracovią 1:3.
Radomiak Radom - GKS Katowice 1:0 (1:0)
1:0 - Leandro, 6' (rzut karny)
Radomiak: Banasiak - Grudniewski, Kościelny, Gurzęda, Sulkowski - Agu, Bemba, Kwiek (73. Stąporski), Leandro, Brągiel (90. Gawron) - Stanisławski (90. Kucharski). Trener: Verner Liczka.
GKS: Nowak - Kamiński (79. Stanik), Praznovsky, Garbacik, Abramowicz - Bębenek, Pielorz, Kalinkowski (46. Duda), Wołkowicz, Prokić (67. Zejdler) - Sobków. Trener: Jerzy Brzęczek.
Żółte kartki: Leandro - Kalinkowski.
Czerwona kartka Leandro (60' za dwie żółte).
Sędziował Michał Mularczyk (Skierniewice).
Kontrowersja? Na 20 minut przed końcem spotkania, Leandro padł w polu karnym. Piłkarz Radomiaka domagał się odgwizdania rzutu karnego, jednak sędzia Michał Mularczyk uznał, że zawodnik symulował i pokazał mu żółtą kartkę. Jako że było to drugie takie upomnienie, gracz musiał opuścić boisko. Tuż po tym katowiczanie ruszyli do ataków, wstawili nawet napastnika za obrońcę. Nie przyniosło to jednak efektu. Co więcej, gospodarze fragmentami grali tak, jakby to nie oni grali o jednego mniej.
Bohater
Pewnie gdyby GieKSa jednak wykorzystała grę w przewadze, to Leandro powędrowałby do rubryki piętro niżej. Fakt jest jednak taki, że to on wywalczył na początku spotkania rzut karny, gdy po jego uderzeniu ręką w polu karnym zagrał Damian Garbacik. Zawodnik celnie uderzył z 11 metrów. Jak się później okazało - był to strzał na wagę awansu do 1/16 finału Pucharu Polski.
Rozczarowanie
GKS Katowice nie powtórzy wyczynu z poprzedniego sezonu, kiedy to awansował do 1/8 finału Pucharu Polski. Wtedy była okazja zmierzyć się z ekipą z Ekstraklasy (Cracovią, 1:3). Teraz podopieczni trenera Jerzego Brzęczka mogą się skupić na walce o to, by zespołami z elity nie mierzyć się wyłącznie przez Puchar. Wolelibyśmy jednak, by więcej naszych drużyn było losowanych w 1/16 w poniedziałek na Stadionie Narodowym...
Co ciekawego?
- W drugiej połowie działo się dużo więcej ciekawego. Tuż po wznowieniu gry Maciej Bębenek wyłożył piłkę Andrei Prokiciowi, który był bliski zdobycia wyrównującego gola. Świetnie spisał się jednak bramkarz Piotr Banasiak.
- Po chwili wykazał się także golkiper GieKSy, który uratował zespół po uderzeniu Szymona Stanisławskiego z rzutu wolnego.
- Kwadrans przed końcem spotkania na boisku pojawił się Mateusz Stąporski. Zawodnik swój debiut w Radomiaku mógł uczcić golem - i to chwilę po wejściu. Zmarnował jednak wyborną sytuację.
- W doliczonym czasie w pole karne Radomiaka - przy rzucie rożnym - powędrował Sebastian Nowak, który w barwach Termaliki Bruk-Bet Nieciecza zdobył gola w podobnej sytuacji.
- Sebastian Nowak, Damian Garbacik, Dawid Abramowicz, Bartłomiej Kalinkowski, Andreja Prokić, Eryk Sobków - w wyjściowym składzie GieKSy znalazło się miejsce dla sześciu nowych zawodników. Grzegorza Goncerza nie było nawet na ławce rezerwowych. Nie chodziło jednak o kontuzję, ale o... pauzę za kartki z poprzednich rozgrywek.
- Trenerem drużyny z Radomia jest Verner Liczka, były szkoleniowiec m.in. Górnika Zabrze.
- Prezesem Radomiaka jest Sławomir Stempniewski - były przewodniczący zarządu Kolegium Sędziów PZPN, a obecnie także ekspert do spraw kontrowersji sędziowskich w programie "Liga+ Extra".
- Dobra frekwencja w Radomiu. Już w przedsprzedaży poszło grubo ponad tysiąc biletów na spotkanie z GieKSą.
- W poprzednim sezonie GieKSa zaszła do 1/8 finału Pucharu Polski. Przegrała wtedy z Cracovią 1:3.
Radomiak Radom - GKS Katowice 1:0 (1:0)
1:0 - Leandro, 6' (rzut karny)
Radomiak: Banasiak - Grudniewski, Kościelny, Gurzęda, Sulkowski - Agu, Bemba, Kwiek (73. Stąporski), Leandro, Brągiel (90. Gawron) - Stanisławski (90. Kucharski). Trener: Verner Liczka.
GKS: Nowak - Kamiński (79. Stanik), Praznovsky, Garbacik, Abramowicz - Bębenek, Pielorz, Kalinkowski (46. Duda), Wołkowicz, Prokić (67. Zejdler) - Sobków. Trener: Jerzy Brzęczek.
Żółte kartki: Leandro - Kalinkowski.
Czerwona kartka Leandro (60' za dwie żółte).
Sędziował Michał Mularczyk (Skierniewice).
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku