Puszcza - GKS Katowice 2-2. Dobrze reagowali na stracone gole
04.05.2014
Wydarzenie
Tak się powinno reagować na stratę bramki! Chwilę po tym, jak po fatalnym błędzie GieKSy gola zdobył Krzysztof Zaremba, Przemysław Pitry uderzeniem z kilku metrów wykończył bardzo dobrą wrzutkę Elvista Ciku, który po raz pierwszy zagrał w wyjściowym składzie GKS-u.
Bohater
Dobrze w pierwszej połowie radził sobie Łukasz Nowak. Najlepszy strzelec Puszczy tym razem asystował - to on zagrał do Łukasza Staronia, który zdobył pierwszego gola w tym spotkaniu. Zawodnik popisał się jeszcze kilkoma zagraniami, które mogły zakończyć się bramkami dla gospodarzy. Dwukrotnie - najpierw Krzysztof Zaremba, a później Mateusz Cholewiak - przegrali pojedynki z bramkarzem GKS-u.
Rozczarowanie
Łukasz Budziłek w większości meczów jest jednym z najlepszych graczy GieKSy. To on często zapewnia katowiczanom punkty. Dzisiaj jednak bramkarz popełnił fatalny błąd, który zakończył się golem na 2-1. Golkiper źle wyprowadził piłkę, przez co Zaremba uderzeniem zza pola karnego zdobył gola.
Co ciekawego:
- Pierwszy raz GKS doprowadził do wyrównania dzięki samobójczemu trafieniu Pawła Strózika, który uderzeniem głową pokonał własnego bramkarza po dośrodkowaniu Tomasza Wróbla z rzutu rożnego.
- Sztab szkoleniowy GKS-u nie mógł skorzystać z Adriana Jurkowskiego, który musiał pauzować za żółte kartki. W kadrze meczowej nie znalazł się Grzegorz Fonfara.
- Kilka minut po rozpoczęciu spotkania, piłkę do siatki skierował Nowak. Sędzia jednak nie uznał gola, bo chwilę wcześniej Budziłek był faulowany przez Staronia.
- Gospodarze w pierwszej połowie ciekawie rozegrali rzut rożny. Dwóch zawodników Puszczy przepuściło piłkę, przez co trafiła ona do Tomasza Wełny. Ten uderzył po ziemi, jednak prosto w Budziłka.
Tak się powinno reagować na stratę bramki! Chwilę po tym, jak po fatalnym błędzie GieKSy gola zdobył Krzysztof Zaremba, Przemysław Pitry uderzeniem z kilku metrów wykończył bardzo dobrą wrzutkę Elvista Ciku, który po raz pierwszy zagrał w wyjściowym składzie GKS-u.
Bohater
Dobrze w pierwszej połowie radził sobie Łukasz Nowak. Najlepszy strzelec Puszczy tym razem asystował - to on zagrał do Łukasza Staronia, który zdobył pierwszego gola w tym spotkaniu. Zawodnik popisał się jeszcze kilkoma zagraniami, które mogły zakończyć się bramkami dla gospodarzy. Dwukrotnie - najpierw Krzysztof Zaremba, a później Mateusz Cholewiak - przegrali pojedynki z bramkarzem GKS-u.
Rozczarowanie
Łukasz Budziłek w większości meczów jest jednym z najlepszych graczy GieKSy. To on często zapewnia katowiczanom punkty. Dzisiaj jednak bramkarz popełnił fatalny błąd, który zakończył się golem na 2-1. Golkiper źle wyprowadził piłkę, przez co Zaremba uderzeniem zza pola karnego zdobył gola.
Co ciekawego:
- Pierwszy raz GKS doprowadził do wyrównania dzięki samobójczemu trafieniu Pawła Strózika, który uderzeniem głową pokonał własnego bramkarza po dośrodkowaniu Tomasza Wróbla z rzutu rożnego.
- Sztab szkoleniowy GKS-u nie mógł skorzystać z Adriana Jurkowskiego, który musiał pauzować za żółte kartki. W kadrze meczowej nie znalazł się Grzegorz Fonfara.
- Kilka minut po rozpoczęciu spotkania, piłkę do siatki skierował Nowak. Sędzia jednak nie uznał gola, bo chwilę wcześniej Budziłek był faulowany przez Staronia.
- Gospodarze w pierwszej połowie ciekawie rozegrali rzut rożny. Dwóch zawodników Puszczy przepuściło piłkę, przez co trafiła ona do Tomasza Wełny. Ten uderzył po ziemi, jednak prosto w Budziłka.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku